Reklama

Fabrycznie nowy Polonez. Obok fabrycznie nowego Malucha...

Kapsuła czasu. Tak określić można fabrycznie nowego Poloneza Atu, który stanie się wkrótce gwiazdą kolekcji - powstającego właśnie - muzeum motoryzacji w Oławie. To niejedyna perełka, jaką pochwalić się może powstająca właśnie instytucja...

Motoryzacyjne media obiegła wiadomość o nietypowym Polonezie Atu, a ściślej - Atou - jaki trafił w ręce prywatnego kolekcjonera z Oławy. Chodzi o egzemplarz wyeksportowany do Francji w 1997 roku, na którego liczniku widnieje przebieg niespełna 90 km! Mało kto wie, że produkowany w FSO od końca 1996 roku Atu eksportowany był właśnie nad Sekwanę.

Reklama

Na lokalnym rynku auto oferowane było pod nazwą Atou i szczyciło się mianem... najtańszego nowego samochodu! Produkt z FSO kosztował niespełna 40 tys. franków, czyli można go było kupić już za trzy wypłaty. W efekcie do Francji trafiło ponad 15 tys. tych pojazdów, które oferowane były np. w sieci sklepów Leclerc!

Dlaczego polski samochód nie mógł być oferowany pod pierwotną nazwą? Nie chodziło wyłącznie o ukłon w stronę francuskojęzycznej klienteli. Sprawa była dużo prostsza. Na lokalnym rynku działała już bowiem sieć ubezpieczalni znana właśnie jako Atu. By uniknąć ewentualnych sporów sądowych, profilaktycznie, postanowiono więc nadać polskiemu modelowi nieco bardziej francuskie brzmienie...

Po powrocie do macierzy nietypowe Atou będzie jedną z gwiazd powstającego właśnie muzeum motoryzacji w dolnośląskiej Oławie. To prywatna inicjatywa, której budowa ruszyć ma wiosną.

Jak poinformował Interię, pragnący zachować anonimowość, właściciel - zakupiono już odpowiednią działkę. Obecnie trwa etap kompletowania dokumentacji. Wg planów obiekt o powierzchni sześciu tysięcy metrów kwadratowych ruszyć ma w 2022 roku.

O tym, że nie są to słowa rzucane na wiatr, świadczy kompletowana od przeszło dwóch dekad - największa w Polsce - kolekcja fabrycznie nowych samochodów sprzed lat. W rękach oławskiego kolekcjonera znajduje się obecnie m.in. słynny "Maluch z dużego pokoju", o którym pisaliśmy chociażby w 2018 roku, Warszawa 4x4 czy sławny SAM - oławski żuko-jelcz. Do kolekcji należą też wszystkie z odkrytych niedawno kilkunastu egzemplarzy fabrycznie nowych Mazd w wieku ponad 30 lat.

Właściciel pojazdów jest też jednym z pomysłodawców i organizatorów charytatywnego Rajdu Koguta, którego piąta edycja rozpocznie się 3 czerwca. Tym razem trasa - planowanej na trzy dni - imprezy wiedzie z Oławy do Zakopanego m.in. przez Kraków. Dzięki wcześniejszym czterem edycjom na konta lokalnych fundacji, niosących pomoc dzieciom, trafiło już ponad milion złotych! 

Paweł Rygas

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama