Audi nie sprzeda Ducati

To już pewne. Prezes Audi Rupert Stadler oficjalnie potwierdził, że firma ostatecznie zrezygnowała z pomysłu pozbycia się włoskiego producenta motocykli - Ducati.

Podobnie doniesienia pojawiły się już w październiku, gdy w podobnym tonie wypowiadał się prezes Ducati - Claudio Domenicali. Mimo wszystko dopiero teraz, po stanowczej deklaracji Stadlera, pracownicy włoskiej marki mogą wreszcie odetchnąć z ulgą.

Reklama

Przypominamy, że Ducati trafiło pod skrzydła Grupy Volkswagena w 2012 roku. Przejecie marki było następstwem "mocarstwowej" polityki koncernu prowadzonej przez byłego prezesa - Martina Winterkorna.

Pomysł spieniężenia włoskiej marki pojawił się w następstwie afery dieselgate, gdy nowe władze koncernu zmuszone zostały do szukania oszczędności. Wg początkowych prognoz sprzedaż Ducati mogła przyczynić się do zwiększenia rezerw finansowych Volkswagena o 1,5 mld euro. W lipcu bieżącego roku podjęto rozmowy z pięcioma potencjalnymi nabywcami. Jednym z nich była m.in. słynna włoska rodzina Benetton.

Chęć sprzedaży Ducati wywołała ostry spór wśród szefostwa koncernu. Przeciwko takiemu scenariuszowi protestowały związki zawodowe. Ostatecznie koncern miał zrezygnować z pomysłu w połowie października.

Teraz Rupert Stadler stanowczo zadeklarował, że "Ducati należy do rodziny Audi". Oznacza to, że w niedługim czasie włoska marka może przypuścić szturm na segmenty rynku zdominowane do tej pory przez BMW Motorrad.

Przypominamy, że ze strategii budowania własnych motocykli zrezygnował niedawno koncern Daimler. Pod koniec lipca bieżącego roku Mercedes-AMG odsprzedał będące w posiadaniu firmy 25 proc. udziałów we włoskiej marce MV Agusta. Nabywcą jest fundusz inwestycyjny ComSar Invest będący częścią grupy Black Ocean założonej przez rosyjskiego magnata gazowego Timura Sardarov’a. Po sfinalizowaniu transakcji ComStar Invest stał się jedynym właścicielem legendarnej włoskiej marki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje