W Polsce podwoiła się liczba samochodów elektrycznych
W ubiegłym roku na polskie drogi wyjechało niemal 53 tysiące nowych samochodów elektrycznych. Tym samym ich liczba w ciągu roku uległa podwojeniu. Na taki stan rzeczy niewątpliwie miał wpływ kończący się rządowy program dopłat NaszEauto.

Spis treści:
- Liczba samochodów elektrycznych w Polsce została podwojona
- Grudzień najlepszym miesiącem dla aut elektrycznych
- Gdzie ładować samochody elektryczne?
- Punkt ładowania to nie ładowarka
- Program NaszEauto napędził sprzedaż
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) oraz Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) jak co miesiąc przygotowały raport o nazwie "Licznik Elektromobilności". Ponieważ podsumowuje on rozwój rynku samochodów elektrycznych w grudniu 2025 roku, jednocześnie podsumowano cały rok.
Liczba samochodów elektrycznych w Polsce została podwojona
Na koniec grudnia 2025 roku po polskich drogach jeździło 121 606 samochodów osobowych o napędzie elektrycznym. Do tej liczby należy dodać 11,7 tys. elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych. Powoli rośnie również elektrycznych motorowerów i motocykli, których na koniec roku było zarejestrowanych 28 456 sztuk. Ponadto po polskich miastach jeździ 1731 autobusów elektrycznych i 123 wodorowe.
W ciągu roku liczba elektrycznych samochodów osobowych zrejestrowanych w Polsce wzrosła o 52,7 tys., czyli o 118 proc.
Dopłaty, jakimi objęte są samochody elektryczne (w wysokości do 40 tys. zł) sprawiają, że ten typ napędu jest chętniej wybierany przez Polaków, niż samochody hybrydowe typu plug-in, których na koniec ubiegłego roku w Polsce było zarejestrowanych 116 043.
Zdecydowanie większym powodzeniem niż auta bateryjne i plug-in cieszy się jednak klasyczny napęd hybrydowy - po Polsce jeździ już 1 274 287 samochodów osobowych i dostawczych z hybrydowym napędem, którego nie można ładować z zewnętrznego źródła prądu.
Grudzień najlepszym miesiącem dla aut elektrycznych
Pod względem sprzedaży samochodów elektrycznych wyróżnił się grudzień 2025 roku. Wszystko przez to, że kończy się program dopłat NaszEauto, a na razie nie ma planów, by zastąpić go nowym programem wsparcia. W efekcie w ostatnim miesiącu zeszłego roku z salonów wyjechało około 7,7 tys. nowych aut elektrycznych. Grudzień odpowiada więc za około 14,5 proc. całorocznej sprzedaży.
Gdzie ładować samochody elektryczne?
Za samochodami elektrycznymi nie nadąża sieć ładowania. Owszem, powoli się rozwija, ale wciąż zdecydowana większość ogólnodostępnych punktów ładowania oferuje prąd AC o mocy do 22 kW, a takie punkty dla osób, które potrzebują szybko uzupełnić energię, są właściwie bezużyteczne (ładowanie trwa kilka godzin). Punkty ładowania AC stanowią 63 proc. wszystkich punktów ładowania, tylko 37 proc. punktów umożliwia ładowanie prądem DC.
Ale tu jest jeszcze jeden problem - większość ładowarek DC w Polsce oferuje moce od 50 do 150 kW, wówczas ładowanie z 10 do 80 proc, w zależności od pojemności baterii trwa około godziny. Natomiast nowe samochody elektryczne można ładować najczęściej z mocami od 100 kW wzwyż, a nie brakuje takich, które przyjmą prąd o mocy 300 czy 400 kW.
Niewielkim światełkiem w tunelu jest fakt, że w 2025 roku operatorzy uruchomili znacznie więcej nowych punktów DC (ok. 1,73 tys.) niż AC (ok. 1,37 tys.). Co równie istotne, stawiane są ładowarki przy autostradach i drogach ekspresowych, liczba punktów wzdłuż sieci TEN-T wzrosła o ponad 63 proc.
Punkt ładowania to nie ładowarka
Istotne jest jeszcze jedno zagadnienie - jeden punkt ładowania to nie jest jedna ładowarka. Jedna ładowarka zwykle oferuje co najmniej dwie wtyczki, czyli punkty ładowania. A to oznacza, że liczba miejsc, w których można podłączyć samochód do prądu jest znacznie mniejsza niż liczba punktów ładowania.
Program NaszEauto napędził sprzedaż
Prezes PZPM Jakub Faryś ocenił, że grudniowe wyniki rejestracji nowych zeroemisyjnych aut są wynikiem "bardzo atrakcyjnego systemu dopłat".
Niestety, biorąc pod uwagę informacje z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, że w najbliższym czasie podobny program raczej nie pojawi się, można spodziewać się, że ten rok zamkniemy wynikiem gorszym niż rok poprzedni
W programie NaszEauto maksymalne dofinansowanie do zakupu, leasingu lub wynajmu długoterminowego samochodów osobowych wynosi do 40 tys. zł dla osób fizycznych i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zarządza programem podał, że do 15 stycznia złożono ponad 34 tys. wniosków o dopłatę na łącznie blisko 1,08 mld zł. Budżet programu wynosi niemal 1,2 mld zł.
Poinformowano również, że wnioski będą dalej przyjmowane, ale w trybie warunkowym. To oznacza, że na wypłatę będzie można liczyć tylko dlatego, że część złożonych wcześniej wniosków nie zakończy się umową, np. ze względu na błędy formalne.









