Globalna sprzedaż elektryków spadła o 3 proc. Chiny i USA ciągną rynek w dół
Po latach dynamicznych wzrostów rynek samochodów elektrycznych wyraźnie hamuje. Dane ze stycznia 2026 roku pokazują pierwszy od dawna globalny spadek sprzedaży, napędzany słabszym popytem w Chinach i Stanach Zjednoczonych. To sygnał ostrzegawczy dla producentów, którzy jeszcze niedawno stawiali niemal wyłącznie na elektromobilność.

W skrócie
- W styczniu 2026 roku globalna sprzedaż samochodów elektrycznych spadła o 3 proc., głównie z powodu niższego popytu w Chinach i USA.
- W Chinach sprzedaż zmniejszyła się o około 20 proc., natomiast w Ameryce Północnej o 33 proc., podczas gdy w Europie odnotowano wzrost o 24 proc.
- Producenci samochodów ograniczają inwestycje i przesuwają premiery nowych modeli z powodu słabszego popytu oraz miliardowych strat finansowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Globalna sprzedaż elektryków spadła o 3 proc. w styczniu
Według danych firmy analitycznej Benchmark Mineral Intelligence, cytowanych przez agencję Reuters, w styczniu 2026 roku na świecie zarejestrowano niespełna 1,2 mln samochodów w pełni elektrycznych (BEV) oraz hybryd plug-in (PHEV). To o 3 proc. mniej niż rok wcześniej.
Ten spadek stanowi gwałtowne odejście od trendu z ostatnich lat, gdy sprzedaż rosła w tempie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu proc. rocznie. Analitycy wskazują, że głównym czynnikiem są zmiany w systemach dopłat oraz nowe obciążenia podatkowe na kluczowych rynkach.
W wielu krajach państwowe wsparcie stanowiło nawet 20-30 proc. ceny samochodu elektrycznego. Jego ograniczenie natychmiast przełożyło się na popyt.
Chiny i USA hamują globalny rynek aut elektrycznych
Największe spadki odnotowano w Chinach, które pozostają największym rynkiem elektromobilności na świecie. W styczniu sprzedaż zmniejszyła się tam o około 20 proc. i spadła poniżej 600 tys. pojazdów. To najniższy wynik od niemal dwóch lat.
Powodem jest m.in. wprowadzenie nowego podatku od zakupu oraz ograniczenie rządowych dopłat. Dla wielu klientów oznacza to wzrost realnej ceny nawet o kilkanaście tys. zł w przeliczeniu na polską walutę.
Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w Ameryce Północnej. Sprzedaż spadła tam o 33 proc., do poziomu nieco ponad 85 tys. aut. W samych Stanach Zjednoczonych był to najsłabszy miesiąc od początku 2022 roku.
Na popyt wpływają zmiany w polityce wsparcia, ograniczenie ulg podatkowych oraz wysokie koszty kredytów i leasingu, które utrudniają finansowanie zakupu nowych pojazdów.
Europa i rynki rozwijające się podtrzymują sprzedaż
Na tle Chin i USA relatywnie dobrze wypada Europa, która coraz ostrzejszymi normami emisji spalin próbuje zmusić kierowców do zakupu aut na prąd. W styczniu sprzedaż samochodów elektrycznych wzrosła tam o 24 proc., przekraczając 320 tys. rejestracji. Było to jednak najwolniejsze tempo wzrostu od niemal roku.
Jednocześnie zarówno Unia Europejska, jak i Chiny stopniowo łagodzą część regulacji wspierających elektromobilność. W dłuższej perspektywie może to ograniczyć dynamikę rynku. Bardzo dobre wyniki notują natomiast kraje rozwijające się. W pozostałych regionach świata sprzedaż wzrosła o 92 proc., do niemal 190 tys. pojazdów. Wzrost napędzają programy wsparcia w Tajlandii, szybki rozwój rynku w Korei Południowej oraz rosnący popyt w Brazylii.
Coraz większe znaczenie ma także eksport aut elektrycznych z Chin do Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Południowej.
Spowolnienie rynku elektryków i miliardowe straty producentów
Słabszy popyt ma bezpośredni wpływ na kondycję finansową producentów. W ciągu ostatniego roku globalne koncerny motoryzacyjne dokonały odpisów o łącznej wartości około 55 mld dol., czyli blisko 220 mld zł.
Firmy ograniczają inwestycje, zmniejszają moce produkcyjne i przesuwają premiery nowych modeli. Wojny cenowe w Chinach, rosnąca konkurencja oraz coraz bardziej zróżnicowane oczekiwania klientów w Europie zmuszają producentów do korekty strategii.
Przedstawiciele branży podkreślają, że zbyt szybka transformacja w kierunku elektromobilności może zagrozić rentowności zakładów i stabilności zatrudnienia, zwłaszcza w fabrykach produkujących auta spalinowe.










