Ta część zabiła wielu Amerykanów. Nie uwierzysz dlaczego!

Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Transportu NHTSA zakończyła właśnie dochodzenie w sprawie wybieraków skrzyni biegów zastosowanych m.in. w Jeepie Grand Cherokee.

Przedstawiciele Agencji przebadali 686 skarg, 266 stłuczek i wypadków oraz 68 przypadków, w których doszło do obrażeń ciała. Fiat Chrysler Automobiles - producent Jeepa Grand Cherokee - jeszcze przed zakończeniem dochodzenia zdecydował się wezwać auta do serwisów.

Reklama

Dochodzenie wszczęto 3 lutego bieżącego roku. Uwaga śledczych skupiła się na trzech modelach. Szczegółowej analizie poddano Chryslery 300 z lat 2012-2014, Dodge Chargery z lat 2012-2014 i Jeepy Grand Cherokee z roczników 2014-2015. Wszystkie pojazdy łączy ośmiostopniowa, automatyczna skrzynia biegów z elektronicznym wybierakiem, który nie ma fizycznego połączenia z samą przekładnią.

Skargi Amerykanów dotyczą tego, że produkowany przez firmę ZF wybierak - niezależnie od wybranego przełożenia - cały czas znajduje się w takiej samej pozycji. Przesuwając manetkę w górę lub w dół zmienia się tryb pracy przekładni, ale sam lewarek automatycznie powraca do pozycji wyjściowej. Takie rozwiązanie sprawia, że zachodzi ryzyko opuszczenia pojazdu, gdy skrzynia nie znajduje się w trybie "parking" (o trybie pracy przekładni informuje jedynie wyświetlacz).

Chcąc rozwiązać problem konstruktorzy Jeepa kilkukrotnie modyfikowali oprogramowanie sterujące i rozsyłali do właścicieli poradniki mówiące o tym, jak prawidłowo eksploatować auta z automatyczną, ośmiostopniową przekładnią. Ostatecznie - 22 kwietnia - ogłoszono akcję serwisową dotyczącą ponad 1,1 mln pojazdów. Ich właściciele wzywani są do serwisów celem modyfikacji oprogramowania sterującego. Auta otrzymują rozwiązanie o nazwie "auto park", które eliminować ma możliwość opuszczenia pojazdu przez kierowcę, gdy skrzynia biegów nie będzie pracować w trybie parking.

Problem Fiat Chrysler Automobiles na nowo przykuł uwagę amerykańskich mediów po śmiertelnym wypadku znanego z serii "Star Trek" Antona Jelczina. Kilka dni temu należący do aktora Jeep Grand Cherokee z 2015 roku stoczył się po stromym podjeździe i przygniótł 27-latka do ogrodzenia - mężczyzna zginął na miejscu.

Z początkiem czerwca akcję serwisową ogłosiło Maserati, które - z tego samego powodu - wezwało do naprawy 13 092 egzemplarze modeli Quiattroporte i Ghibli. Właściciele "wadliwych" Jeepów wnieśli przeciwko Fiat Chrysler Automobiles pozew zbiorowy, w którym domagają się wyrównania utraty wartości pojazdów spowodowanej złą opinią rynkową.

Dowiedz się więcej na temat: Jeep Grand Cherokee

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje