Opony używane: Mniej (bieżnika) czasami też jest dobrze

Jak wybrać i dobrać opony? W przypadku nowych, sprawa jest bardzo prosta: wystarczy pogrzebać nieco w Internecie, gdzie szybko i bez większych kłopotów znajdziemy mnóstwo informacji na temat danego modelu ogumienia. Bez trudu można porównać ofertę kilku producentów, bazując na pomiarach dokonywanych na suchych i mokrych nawierzchniach, podczas hamowania, skręcania lub przyspieszania. Jeśli chcemy kupić opony używane, nie jest jednak już tak łatwo. Sprzedawcy w ogłoszeniach kuszą nas jedynie informacją na temat głębokości bieżnika, która zgodnie z obowiązującymi w Unii Europejskiej przepisami nie może być mniejsza niż 1,6 mm. A jak używana opona zachowuje się w testach?

Na to pytanie postanowili odpowiedzieć specjaliści Grupy Michelin, którzy na warsztat - a w zasadzie na tor - wzięli używane opony wielu producentów: od budżetowych wyrobów dalekowschodnich marek, po modele z klasy premium światowych koncernów. Badaniom poddano ogumienie letnie, pochodzące ze sklepowych półek, które zostało maszynowo zużyte do granicznych wartości głębokości bieżnika (ok. 2 mm). Wnioski były mocno zaskakujące...

Reklama

Zanim przejdziemy do szczegółów, trzeba podać kilka ważnych faktów. Nowe opony letnie mają na ogół bieżnik o głębokości 7-8 milimetrów. Większość producentów gwarantuje zachowanie parametrów mieszanki przez 8 lat, pod warunkiem wszakże, że wcześniej nie nastąpi eksploatacyjne zużycie ogumienia do limitów ustalonych przepisami. Dla oceny pracy opony używanej krytyczne jest zachowanie na mokrej nawierzchni, podczas hamowania oraz pokonywania zakrętów. O ile na suchych nawierzchniach wraz ze zmniejszaniem się głębokości bieżnika przyczepność się zwiększa, o tyle na mokrych drogach spada, w przypadku niektórych opon bardzo drastycznie.

Wnikliwe testy na fabrycznym torze Michelina w Ladoux (Francja) pokazały, że nawet opony mocno zużyte mogą oferować dobre parametry trakcyjne. Modele klasy średniej oraz premium wykazały nieznaczne pogorszenie właściwości, które - uwzględniając stopień zużycia - były i tak lepsze od wielu nowych produktów klasy budżetowej lub średniej.

Wniosek: dobrej klasy opony zachowują swoje właściwości nawet wtedy, gdy głębokość bieżnika dochodzi do wartości granicznych. Wyniki badań legły u podstaw inicjatywy Michelina pod nazwą “Prawda o zużytych oponach".

- Nasze badania dowiodły, że zbyt wcześnie decydujemy się na wymianę opon - tłumaczy Terry Gettys, wiceprezes ds. badań i rozwoju Grupy Michelin. - Według naszej wiedzy kierowcy kupują nowe opony, kiedy w używanych głębokość bieżnika spada do poziomu 3-4 milimetrów. Tymczasem takie opony można z powodzeniem użytkować jeszcze przez długi okres, do czasu, gdy osiągniemy dozwolony przepisami stopień zużycia (1,6 mm).

- Wszyscy producenci opon, pojazdów, a także inne instytucje koncentrują się na testach opon nowych - dodaje Terry Gettys. - Chociaż wraz z zużywaniem się ogumienia zmienia się jego charakterystyka, nikt nie bada opon używanych. Dlatego postulujemy, by na etykietach obowiązkowo informować o parametrach opony w stanie nowym i zużytym. Wiedza, jak konkretne ogumienie będzie zachowywać się po kilku latach eksploatacji pozwoliłaby konsumentowi dobrze zaplanować zakupy.

Wydłużenie okresu życia opon oznacza oszczędności dla kierowców indywidualnych (rzadsza wymiana), ale też oddech dla środowiska. Według przedstawicieli Michelina, gdyby przekonać mieszkańców Europy do dłuższego użytkowania opon, wtedy na Starym Kontynencie sprzedałoby się aż o 128 milionów sztuk nowego ogumienia mniej. Oszczędności z tego tytułu sięgnęłyby 6 miliardów euro rocznie. Kwota naprawdę robi wrażenie.

O ile jednak postulat wydłużenia czasu użytkowania ogumienia w państwach "starej" Unii ma sens, o tyle w krajach postkomunistycznych jest nieco inaczej. Analiza ogłoszeń na jednym z portali aukcyjnych daje dość dobry obraz polskiego rynku opon używanych: u nas ogumienie z bieżnikiem rzędu 4-5 milimetrów dostaje drugą szansę, kończąc żywot dopiero w momencie, gdy czoło opony staje się całkowicie łyse.

MW

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje