Reklama

Mazda zastrzega nowe logo. Wrócą silniki Wankla?

Jeżeli wydaje się wam, że samochody japońskich producentów to na wskroś bezduszne, pozbawione osobowości, "urządzenia do jeżdżenia" powinniście zapoznać się z historią Mazdy. Producent, który - na przekór modzie - od lat stara się podążać własną drogą stroniąc od rozwiązań konstrukcyjnych "głównego nurtu", zastrzegł właśnie nowe logo. Czyżby Japończycy szykowali się do wielkiego powrotu silnika z wirującym tłokiem?

Mazda zastrzegła właśnie osiem znaków towarowych, z których aż cztery odnoszą się do technologii określanej przez firmę mianem " e-SKYACTIV R". Chodzi m.in. o nazwy: "e-SKYACTIV R-Energy", "e-SKYACTIV R-HEV" oraz "e-SKYACTIV R-EV", a także samo logo. Firma nie zdradziła żadnych szczegółów technicznych, ale objęty ochroną prawną znak handlowy w charakterystycznym kształcie wirującego tłoka sugeruje, że do oferty Mazdy powróci silnik Wankla!

Szanse na to, że przy obecnych przepisach dotyczących emisji spalin w salonach zobaczymy nowe sportowe Mazdy napędzane wyłącznie silnikami z wirującym tłokiem są skrajnie niskie. Silniki Wankla słyną bowiem nie tylko z dużej mocy, ale i bardzo wysokiego zużycia paliwa. W obecnym świecie - z uwagi na wysokość kar za przekroczenie emisji CO2 (w UE to 95 euro za każdy dodatkowy gram od każdego ze sprzedanych pojazdów) ich montaż byłby więc finansowym strzałem nie tyle w kolano, co raczej w środek czoła. Literka "e" w każdej z zastrzeżonych nazw sugeruje natomiast, że nietypowa jednostka mogłaby być wykorzystywana w roli "range extendera" czyli "przedłużacza" zasięgu dla aut bateryjnych.

Reklama


Taki scenariusz wydaje się całkiem prawdopodobny chociażby z tego powodu, że oferowana przez Mazdę MX-30 z napędem elektrycznym legitymuje się skromnym zasięgiem na poziomie 200 km. Zatrudnienie silnika Wankla w roli generatora prądotwórczego mogłoby zdecydowanie poprawić ten wynik. Oczywiście stworzenie tego typu hybrydy nie jest proste. Silnik Wankla cechuje się bowiem absurdalnie wysokim apetytem na paliwo. Z drugiej strony - w roli generatora nie jest przecież narażony na częste zmiany prędkości obrotowej i może pracować w optymalnym zakresie obrotów. Ma przy tym szereg zalet jak - właśnie - wysoka prędkość obrotowa i kompaktowe rozmiary.

Japończycy w żaden sposób nie skomentowali poczynionych kroków prawnych, więc nie pozostaje nam nic innego, jak pozostać w sferze spekulacji i domysłów. Z drugiej strony - jeśli Mazda zastrzega logo z wirującym tłokiem - wiedz, że coś się dzieje!

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: silnik Wankla | Mazda | logo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje