Mazda na konferencji rozbrojeniowej

Mazda nierozerwalnie związana jest z jej rodzinnym miastem - Hiroszimą. To jedno z niewielu miejsc, którego historia w szczególny sposób naznaczona jest bólem i cierpieniem. Nic wiec dziwnego, ze japońska marka angażuje się w różnorakie przedsięwzięcia na rzecz pokoju.

Echa nuklearnego ataku na Hiroszimę, do którego doszło 6 sierpnia 1945 roku, rozbrzmiewają do dziś. Miasto padło ofiarą pierwszego w historii użycia broni atomowej. Jedna bomba - "Little Boy" - zrzucona z pokładu bombowca B-29 zabiła 30 proc. populacji. Reszta mieszkańców przez dziesięciolecia odczuwała skutki pierwszego w historii ataku, zmagając się chorobą popromienną i nowotworami.

Japończycy, dla których wspomnienie roku 1945 ma szczególnie wyrazisty obraz, zaangażowali się w działania mające na celu całkowitą eliminację broni jądrowej z arsenałów współczesnych armii.

Reklama

Przedstawiciele Mazdy wzięli właśnie udział w konferencji zorganizowanej przez watykańską Dykasterię Promowania Integralnego Rozwoju Ludzkości - utworzonego przez władze Kościoła Katolickiego organu mającego na celu wspieranie pokoju i postępu.

Wśród gości nietypowej konferencji znaleźli się m.in. laureaci Pokojowej Nagrody Nobla i wysocy przedstawiciele ONZ. Obradom przysłuchiwał się papież Franciszek. W imieniu Mazdy przemawiał m.in. wiceprezes ds. zasobów ludzkich firmy w Europie - Bruno L. Müller. Podkreślał, że producent odegrał dużą rolę w procesie odbudowy pogrążonego w ruinach miasta, a doświadczenia z 1945 roku ukształtowały politykę firmy, którą określić można w słowa "ludzie przede wszystkim". Zwrócił też uwagę, że "zwłaszcza dzisiaj pokój nie może być traktowany jako pewnik".

Jedną z konkluzji konferencji było stwierdzenie, ze w obecnym układzie geopolitycznym broń atomowa przestała spełniać swoją funkcję wzajemnego odstraszania i utrzymywanie jej w arsenałach nie jest niezbędne. Za największe zagrożenia dla ludzkości uczestnicy konferencji uznali: terroryzm, ubóstwo i degradację środowiska. Sporo uwagi poświęcono też kwestii cyberbezpieczeństwa.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama