Elektromobilność Forda w Europie. Co warto o niej wiedzieć?

Ford ogłosił, że do 2026 r. chce oferować wyłącznie samochody elektryczne albo hybrydowe plug-in, a do 2030 r. planuje przejście wyłącznie na samochody w pełni elektryczne. Działania marki w tym obszarze nie skupiają się jedynie na konstruowaniu i produkowaniu samych pojazdów.

Ford zobowiązał się do zwiększenia swojej oferty zelektryfikowanych samochodów do końca 2021 roku do 18-tu modeli. Symbolem elektrycznej rewolucji marki są dwa modele - Mustang Mach-E oraz E-Transit. Choć różni je wiele, oba nie zostały wybrane przypadkowo. Tak Mustang, jak i Transit, są w swoich segmentach absolutnymi legendami Forda, a ich wersje elektryczne nowym otwarciem w dziejach marki.

Mustang Mach-E jest prawdziwym pokazem siły Forda. Model już zaczął zdobywać uznanie w USA, a wkrótce rozpocznie się jego sprzedaż w Europie. W Polsce dostępny będzie w czterech wersjach - ze standardowym (akumulatory 75 kWh) albo zwiększonym zasięgiem (akumulatory 98 kWh) i z napędem na tylną oś (RWD) albo na cztery koła (AWD). Moc maksymalna w zależności od wersji wynosi do 351 KM, a zasięg do nawet 610 km (według WLTP).

Reklama

Tym, czym jest Mustang Mach-E dla rynku samochodów osobowych, tym będzie E-Transit dla rynku samochodów dostawczych. Produkowany od 1953 roku Transit jest bowiem legendą motoryzacji. Ale to nowy E-Transit może zostać najważniejszym modelem w historii samochodów dostawczych Forda. Pojemność jego akumulatorów wyniesie 67 kWh, dzięki czemu auto będzie w stanie przejechać do 350 kilometrów (według WLTP), a więc trzy raz więcej niż dziennie pokonuje w Unii Europejskiej przeciętny samochód dostawczy. Model pojawi się na rynku na początku 2022 roku.

E-Transit jest początkiem elektrycznej ery w dziejach samochodów dostawczych Forda. Marka do 2024 r. chce, aby gamę modeli dostawczych stanowiły wyłącznie pojazdy elektryczne i hybrydowe plug-in. Ford planuje także, że do 2030 r. dwie trzecie sprzedaży będą stanowić pojazdy w pełni elektryczne.

Centrum elektryfikacji Forda w Kolonii

Centrum elektryfikacji Forda w Europie będzie siedziba w Kolonii. To właśnie tam zaplanowana jest inwestycja 1 miliarda dolarów amerykańskich w modernizację zakładu montażu pojazdów. Marka stworzy tam swoje nowe centrum produkcji pojazdów elektrycznych.

 To właśnie w Kolonii powstanie pierwszy całkowicie elektryczny samochód osobowy Forda produkowany w Europie. Ma się on pojawić na rynku w 2023 roku.

Plany Forda są związane ze strategiczną współpracą z Volkswagenem. Producenci w czerwcu 2020 roku podpisali umowę na globalny sojusz w dziedzinie elektryfikacji

.

Polska również jest krajem, w którym elektromobilność jest dla Forda bardzo ważna. Jak podkreśla Piotr Pawlak, dyrektor zarządzający, prezes zarządu Ford Polska - "Priorytetem Forda w Polsce będzie promowanie oferty pojazdów napędzanych hybrydami, hybrydami Plug-In oraz aut elektrycznych".

Pierwszy elektryczny samochód dostawczy Forda powstanie w Turcji

Pierwszy elektryczny samochód dostawczy Forda produkowany w Europie będzie natomiast powstawał w zakładzie Ford Otosan w Kocaeli (Turcja). Będzie nim Ford Transit Custom nowej generacji, który poza wersją w pełni elektryczną i wersjami z konwencjonalnymi napędami spalinowymi pojawi się na rynku także jako hybryda plug-in oraz miękka hybryda. Będzie to najszersza gama modelu Transit Custom, jaką kiedykolwiek zaoferowano w Europie.

Ford Otosan jest jedną z najważniejszych fabryk Forda w Europie, co potwierdzają także liczby. Spółka zarządzająca zakładem poinformowała, że planuje zainwestować ponad 2 miliardy euro w zwiększenie produkcji pojazdów i pakietów akumulatorów. Inwestycja wiąże się także ze wzrostem zatrudnienia o około 3 tysiące pracowników.

Promocja elektromobilności w siedzibach Forda i nie tylko

W najbliższych latach Ford zaangażuje się także w rozbudowę infrastruktury do ładowania pojazdów. Firma planuje do 2023 roku wybudować łącznie około 1000 stacji ładowania w swoich europejskich siedzibach - w Niemczech, Anglii, Belgii, Hiszpanii i Rumunii. Co więcej, pracownicy będą zwolnieni z płacenia podatku aż do 2030 roku, co obniży ich koszty eksploatacji elektrycznych samochodów.

Ford zainwestuje w ten projekt ponad 8 milionów dolarów. Na podkreślenie zasługuje fakt, że energia elektryczna do ładowania pojazdów w niemieckich i brytyjskich siedzibach Forda będzie pochodzić w 100% z odnawialnych źródeł energii.

Ford zapowiedział także, że wszyscy kupujący Mustanga Mach-E w 2021 roku (w każdej wersji) otrzymają przez pięć lat bezpłatny dostęp do usługi ładowania auta na ponad 155 000 stacjach, obsługiwanych przez aplikację FordPass. Dodatkowo, kierowcy Mustanga Mach-E będą mogli przez rok korzystać bezpłatnie z sieci szybkich ładowarek IONITY. Przypomnijmy, że dzięki możliwości ładowania Mustanga przez szybkie ładowarki o mocach do 150 kW (sieć IONITY), Mustang Mach-E może osiągnąć zasięg 119 km już w 10 minut.

Marka ogłosiła również współpracę w zakresie Wallboxów z sześcioma firmami na 14 rynkach w Europie. Wallboxy będą dostępne w wersji 7,4 kW i 11 kW. Monitorowanie i sterowanie urządzeniem będzie natomiast dostępne za pomocą aplikacji FordPass. Co więcej, ta sama aplikacja umożliwi lokalizowanie, płacenie i monitorowanie ładowania w ponad 155 000 punktów ładowania w 21 krajach.

***

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy