Reklama

Volkswagen Touareg nowej generacji potrafi zaimponować

Trzecia generacja flagowego SUVa Volswagena właśnie debiutuje na polskim rynku. Auto poziomem oferowanego wyposażenia oraz wykończenia chce zagrozić samochodom z segmentu premium.

Touareg od samego początku, pomimo znaczka Volkswagena, miał szlachetne korzenie. Auto współdzieliło płytę podłogową i część podzespołów z Audi Q7 oraz Porsche Cayenne i nie inaczej jest w przypadku najnowszej jego inkarnacji. Samochód wyraźnie urósł w porównaniu do poprzednika - mierzy teraz 4878 mm długości (+ 77 mm) i 1984 mm szerokości (+ 44 mm), ale jest nieznacznie niższy - 1702 mm (- 7 mm). Niemieccy inżynierowie postarali się jednak, aby nowy model był nie przybrał na wadze - aluminiowo-stalowa karoseria jest o 106 kg lżejsza od tej poprzednika.

Reklama

Duża zmiana nastąpiła także w przypadku stylistyki, choć linia nadwozia oraz tylna jego część mogą przywozić na myśl drugą generację. Pas przedni nowego Touarega jest natomiast zupełnie nowym projektem, choć o łatwych do wskazania inspiracjach. Ogromny grill, z którym zlewają się reflektory (opcjonalnie matrycowe, mające po 128 diod) po raz pierwszy pojawił się w Arteonie, pełniącym rolę flagowej limuzyny marki.

To, że Touareg plasowany jest na samym szczycie gamy Volkswagena widać najlepiej we wnętrzu - po zaznaczeniu odpowiednich opcji w konfiguratorze, w aucie pojawiają się obszerne fotele z funkcją masażu pokryte tapicerką z naturalnej skóry, a skórzane obicia mogą trafić także na deskę rozdzielczą. Dobrym uzupełnieniem wystroju jest drewniana listwa przechodząca płynnie przez całą szerokość kokpitu. Szkoda, że dolna jego część wykonana jest z twardych tworzyw (choć są one niezłej jakości).

Największym wyróżnikiem wnętrza nowego Touarega jest jednak "ekranizacja" deski rozdzielczej. Rolę wskaźników przejął wyświetlacza o przekątnej 12 cali, a przykrywająca go tafla przechodzi w sąsiadującym z nim ekran mający 15 cali. Sporo, ale też sporo rzeczy jest na nim wyświetlane. Poza podzieleniem go na pół (z jednej strony na przykład multimedia z drugiej mapa nawigacji), po jego lewej stronie znalazło się miejsce dla skrótów, a dolna część została zarezerwowana dla klimatyzacji. Takie czasy, że producenci zupełnie rezygnują z fizycznych przełączników. Dobrze więc, że przynajmniej nie musimy przedzierać się przez menu, kiedy chcemy zmienić temperaturę lub włączyć ogrzewanie fotela (warto jednak pamiętać, że standardowo oferowane są analogowe zegary oraz multimedia z ekranem 9,2 cala i fizyczne przyciski do klimatyzacji).

Nie będzie zaskoczeniem jeśli powiemy, że Touareg wyróżnia się bardzo przestronnym wnętrzem. Miejsca jest pod dostatkiem w obu rzędach siedzeń. Bagażnik, w porównaniu z poprzednikiem, powiększył się o 113 l i oferuje teraz 810 l pojemności.

Początkowo samochód ten można zamówić tylko z jednym silnikiem - 3.0 TDI o mocy 286 KM. Już teraz miała do niego dołączyć odmiana 231 KM, ale obecnie nie ma jej w cennikach. Producent przewiduje późniejsze rozszerzenie oferty o jednostkę V8 4.0 TDI o mocy 421 KM oraz benzynowe 3.0 TSI (340 KM). W Chinach dostępna będzie też hybryda plug-in (367 KM), która do Europy zawita w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Jedyna dostępna obecnie wersja nie daje powodów do narzekań. 286 KM oraz 600 Nm pozwala na rozpędzenie tego 2-tonowego SUVa do 100 km/h w 6,1 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 238 km/h. Producent obiecuje przy tym średnie zużycie paliwa na poziomie 6,9 l/100 km, ale rozsądnie dodać do tej wartości około 2 l/100 km. Do standardowego wyposażenia należy napęd na wszystkie koła 4MOTION oraz 8-biegowa skrzynia automatyczna.

Prowadzenie Touarega można uznać za przynajmniej zadowalające, a może być ono jeszcze lepsze. Wszystko zależy od wyposażenia, jakie zamówimy. Oprócz pneumatycznego zawieszenia, dostępna jest aktywna stabilizacja przechyłów nadwozia (wykorzystująca elektromechaniczne stabilizatory) oraz skrętne tylne koła. Te ostatnie nie tylko poprawiają zwinność auta na zakrętach, ale także zmniejszają o metr średnicę skrętu.

Volkswagen Touareg zachował też niezłe właściwości terenowe - opcjonalnie możemy wyposażyć go w pakiet offroadowy z 5 trybami jazdy na różne warunki, osłonami podwozia oraz zaczepami do holowania. Warto zamówić także pneumatyczne zawieszenie, dające możliwość zwiększenia prześwitu o 70 mm.

Nowy Touareg ma wiele cech typowych dla samochodów marek premium i trudno o jakieś elementy, które odstawałyby od wizerunku luksusowego SUVa. Dlatego też zaskoczeniem nie powinna być cena, która za 286-konną odmianę wynosi 274 090 zł. Audi Q7 z porównywalnym silnikiem kosztuje 319 800 zł.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje