Polscy kierowcy wreszcie trzeźwieją. Mniej ofiar alkoholu na drogach
21 519 wypadków drogowych, 1896 ofiar śmiertelnych i 24 743 rannych to oficjalny bilans 2024 roku na polskich drogach. Komenda Główna Policji opublikowała właśnie obszerny raport dotyczący bezpieczeństwa drogowego w 2024 roku. Chociaż dane uznać można za stosunkowo dobre, w porównaniu z poprzednimi latami liczba wypadków, ofiar i kolizji wzrosła.

Spis treści:
Jak poinformował Interię kom Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, w ubiegłym roku zgłoszono Policji 21 519 wypadków, do których doszło na drogach publicznych, w strefach zamieszkania i strefach ruchu. To o 583 wypadki (+2,8 proc.) więcej niż w 2023 roku.
W wyniku wypadków śmierć poniosło 1 896 osób, czyli o 3 osoby (+0,2 proc.) więcej niż w roku 2023. O 2,7 proc. względem 2023 roku wzrosła też liczba poszkodowanych. Policyjne raporty mówią o 24 782 rannych, w tym 7 796 osobach, których obrażenia zakwalifikowano jako "ciężkie".
Aż o 6,7 proc. względem poprzedniego roku wzrosła też liczba zgłoszonych policjantom kolizji. Ubiegły rok zamknął się pod tym względem liczbą 390 580 zdarzeń. Dla porównania, w roku 2023 było to 326 266 kolizji, a w roku 2023 - 356 991.
Polskie drogi najbezpieczniejsze w historii? W zeszłym roku było lepiej
Dane z polskich dróg nie są alarmujące. Od 2022 roku liczba ofiar śmiertelnych i wypadków utrzymuje się na zbliżonym poziomie, zauważalnie niższym niż w latach poprzednich. Wyraźnie widać jednak, że pozytywny trend trwający od 2016 roku został zahamowany i ostatnie lata nie przynoszą w tej kwestii wyraźniej poprawy.
Mimo wszystko Policja zaznacza, że ostatnie 3 lata na polskich drogach należy określić jako najbezpieczniejsze w historii funkcjonowania tej formacji
Widoczna jest znaczna poprawa bezpieczeństwa wśród pieszych jednak niepokoją i przekładają się jednocześnie na ogół statystyki przede wszystkim zdarzenia z udziałem motocyklistów oraz rowerzystów
Pijani kierowcy wreszcie trzeźwieją. Mniej ofiar alkoholu na polskich drogach
Co pocieszające, odnotowano zauważalne spadek liczby wypadków spowodowanych przez kierowców znajdujących się pod wpływem alkoholu. W 2024 roku uczestnicy ruchu (w tym kierujący, rowerzyści i piesi) będący pod działaniem alkoholu spowodowali 1 460 wypadków w których zginęło 211 osób, a ranne zostały 1 653 osoby. Najliczniejszą grupę sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami (nie tylko mechanicznymi). Z ich winy doszło do 1 230 wypadków, w których zginęło 176 osób, a rannych zostało 1 441 osób.
W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, ci pod działaniem alkoholu (zarówno "po spożyciu", jak i "pod wpływem") stanowili 6,3 proc sprawców. W porównaniu do 2023 roku nastąpił spadek liczby wypadków spowodowanych kierujących "pod działaniem alkoholu" o 101 zdarzeń, liczby osób zabitych o 36 oraz liczby rannych o 65.
Weekendy groźne dla kierowców i pieszych
W 2024 roku do największej liczby wypadków doszło w maju (10,1 proc. ogółu) i w lipcu (9,9 proc). Najwięcej osób zginęło w październiku (10,3 proc.) oraz w lipcu (9,8 proc.). Ze statystycznego punktu widzenia, najwięcej wypadków odnotowano w piątki (16,1 proc. ogółu). Piątek przynosił też z reguły najwięcej rannych. Pod względem wypadków ze skutkiem śmiertelnym najtragiczniejszymi dniami tygodnia były w ubiegłym roku soboty (15,7 proc. ogółu ofiar).
W 2024 roku zdecydowana większość wypadków drogowych, bo 15 134 (70,3 proc. ogółu) miała miejsce w obszarze zabudowanym. Takie zdarzenia pochłonęły życie 695 osób (36,7 proc.) i kosztowały zdrowie 16 743 (67,6 proc. ogółu.). Dla porównania - poza obszarem zabudowanym miało miejsce 6 385 wypadków (29,7 proc. ogółu), ale w zdarzeniach tych zginęło aż 1 201 osób (63,3 proc), a obrażenia ciała odniosło 8 039 uczestników ruchu (32,4 proc.).
Taka statystyka utrzymuje się - niestety - od wielu lat. Głównymi czynnikami są tu niestety wyższe prędkości, obecność na poboczach niechronionych uczestników ruchu drogowego i dłuższy - niż w mieście - czas dojazdu na miejsce wypadku służby ratunkowych.
Polskie drogi wciąż niebezpieczne. Prędkość nadal zabija
Do zdecydowanej większości wypadków na polskich drogach dochodzi z winy kierujących pojazdami. W 2024 roku policja odnotowała 19 636 takich zdarzeń, co stanowi 91,2 proc. ogółu. Ich bilans to 1 629 ofiar śmiertelnych (85,9 proc. ogółu) i 22 924 rannych (92,5 proc. ogółu).
O kiepskiej kondycji polskich dróg jako takich najlepiej świadczy fakt, że od lat główną przyczyną wypadków jest "nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu - 5 169 wypadków". Dalej są:
- niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (4 269 wypadków),
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych (2 301 wypadków).
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że o ile w wypadkach spowodowanych nieustąpieniem pierwszeństwa zginęło w ubiegłym roku 230 osób (14,1 proc. ogółu), o tyle zdarzenia będące efektem zbyt szybkiej jazdy kosztowały życie aż 638 osób (39,2 proc. ogółu).
Piesi też muszą uważać. Seniorzy grupą szczególnego ryzyka
Dla porównania zaledwie 971 wypadków spowodowali w ubiegłym roku piesi. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że chociaż było to jedynie 4,5 proc. ogółu takich zdarzeń, odpowiadały one aż za 9,9 proc. ofiar śmiertelnych (187 osób). Niewielkim pocieszeniem może być fakt, że w porównaniu do 2023 roku wypadków spowodowanych przez pieszych było o 3,6 proc. (36 zdarzeń) mniej.
Aż 46,2 proc. (449 zdarzeń) wszystkich wypadków spowodowanych przez pieszych to efekt "wejścia na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem". 14 proc. (136 wypadków) spowodowali piesi przekraczający jezdnię w miejscu niedozwolonym a 12,6 proc. (122 wypadki) wchodzący na jezdnię na czerwonym świetle.
Policyjny raport nie pozostawia złudzeń, że w najbliższym czasie eksperci powinni poświęcić więcej uwagi zapewnieniu lepszego poziomu ochrony seniorom. Dobre efekty w tym zakresie przynieść może np. modernizacja przejść dla pieszych i stosowne kampanie edukacyjne. Z policyjnego raportu wynika bowiem, że najwięcej wypadków, bo 266 (27,4 proc. ogółu wypadków z winy pieszych) oraz najwięcej ofiar śmiertelnych, bo 80 (42,8 proc. ogółu zabitych w wypadkach z winy pieszych) spowodowali piesi w przedziale wiekowym powyżej 60 lat.