Reklama

Polak, który prowadzi auto stopą, znów zachwycił. Pobił rekord Guinnessa

W wieku 20 lat stracił obie ręce w wyniku wypadku komunikacyjnego. Dziś jest jedynym na świecie profesjonalnym kierowcą sportowym, który samochód prowadzi stopą. Bartosz Ostałowski to postać inspirująca i żywy przykład na to, że upór potrafi zdziałać cuda.

Bartosz Ostałowski niejednokrotnie udowodnił, że nie boi się żadnych wyzwań. 30 września 2022 r. na Lotnisku w Pile podjął się próby ustanowienia rekordu Guinnessa w najszybszym drifcie w samochodzie prowadzonym stopą. I znów zadziwił.

Rekord Guinnessa i rekord Polski

Wytyczne, które musiał spełnić Ostałowski, by wpisać się na listę rekordzistów wymienionych w Księdze Rekordów Guinnessa, były bardzo dokładnie sprecyzowane. 

Reklama

  1. Pojazd musi driftować po wytycznej trasie o długości 50 metrów. Na początku oraz końcu trasy powinny być ustawione bramki czasowe. 
  2. Tylko jedna stopa może być na kierownicy. Żadna inna część ciała nie może dotykać kierownicy.
  3. Rekordzista nie może zmieniać stopy podczas próby.
  4. Wydarzenie musi się odbywać na wcześniej zmierzonej trasie. Najlepiej, aby odbyło się na oficjalnym torze wyścigowym. Trasa musi być zmierzona oraz oznaczona przez wykwalifikowaną osobę, taką jak geodeta. Szczegóły pomiaru muszą być dołączone do dokumentacji.
  5. Kąt driftu musi być większy niż 30° od faktycznego kursu trasy; powinno zostać to zweryfikowane poprzez użycie driftboxa lub innego urządzenia do rejestrowania danych.
  6. Aby potwierdzić, iż driftowanie przebiega prawidłowo, rekord powinien nadzorować profesjonalista w tej dziedzinie (np. D1 Grand Prix). Do dokumentacji należy załączyć zeznanie wykwalifikowanego świadka oraz dowód jego kwalifikacji.
  7. Rozpoczęcie i zakończenie próby należy oznajmić głośnym sygnałem rozpoznawalnym przez wszystkich uczestników.

Bartosz Ostałowski z nowym rekordem Polski

Jak czytamy w serwisie biurorekordow.pl, samochodem, w którym Bartosz podjął się tej ekstremalnej próby, było jego driftingowe BMW E92 Furia, którego sercem jest potężny 7-litrowy silnik LS3 V8 z podwójnym turbodoładowaniem o mocy 1000 KM i 1280 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Próba ustanowienia rekordu odbyła się w obecności licencjonowanych sędziów, a także zaproszonych gości.
Do tej pory najszybszy drift w Polsce wykonał Jakub Przygoński w 2013 roku, kiedy to osiągnął wynik 217,97 km/h. Dzięki swojemu rezultatowi Bartosz Ostałowski przebił Przygońskiego o 13,96 km/h i tym samym uzyskał tytuł Rekordzisty Polski.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: drifting | rekord guinnessa | motorsport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy