Pierwsze wykroczenie bez mandatu. Bratysława chce zmian w przepisach
W Bratysławie prowadzone są rozmowy na temat kar za niewłaściwe parkowanie. Władze miejskie, wraz z burmistrzem Matusem Vallo, rozważają modyfikację systemu mandatów, aby łagodniej traktować kierowców popełniających drobne lub niezamierzone wykroczenia. Wśród rozważanych rozwiązań znajduje się pomysł, by przy pierwszym wykroczeniu związanym z nieopłaconym parkingiem zamiast mandatu wydawać jedynie ostrzeżenie.

W skrócie
- Władze Bratysławy rozważają wprowadzenie ostrzeżeń zamiast mandatów za pierwsze drobne wykroczenie parkingowe.
- Planuje się, że przy jednorazowym, nieopłaconym parkowaniu kierowca otrzyma jedynie powiadomienie z praktycznymi wskazówkami, a nie karę pieniężną.
- Mandaty pozostaną wysokie dla osób dopuszczających się powtarzających lub celowych naruszeń przepisów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Bratysława należy do europejskich miast, w których kary za wykroczenia parkingowe są jednymi z najwyższych. Mandaty za nieprawidłowy postój mogą sięgać nawet 78 euro. Takie stawki budzą niezadowolenie zarówno wśród mieszkańców jak i turystów, którym wykroczenia zdarza się popełniać sporadycznie lub w wyjątkowych sytuacjach. Na słowackich portalach społecznościowych pojawia się wiele wpisów kierowców wyrażających frustrację i krytykujących wysokość grzywien.
Bratysława zmienia przepisy i stawia na dobro mieszkańców
Władze Bratysławy podkreślają, że system parkowania nie ma na celu karania kierowców ani uzupełniania miejskiego budżetu, lecz przede wszystkim regulowanie ruchu i ułatwienie mieszkańcom znalezienia miejsca do zaparkowania. Jednocześnie, mając na uwadze komfort mieszkańców i turystów, burmistrz Matis Vallo zaproponował wprowadzenie ostrzeżeń w drobnych przypadkach zamiast mandatów. Mogłoby to dotyczyć sytuacji, gdy kierowca uiści opłatę za parking kilka minut po rozpoczęciu kontroli lub nieznacznie przekroczy dozwolony czas postoju.
Pierwsze przewinienie będzie odpuszczane. Co dalej?
Według słowackich serwisów informacyjnych, magistrat Bratysławy planuje zmiany, które zakładają, że pierwsza nieopłacona opłata w ciągu roku będzie traktowana jako ostrzeżenie, a nie mandat. Kierowcy otrzymywaliby powiadomienie o wykroczeniu wraz z praktycznymi wskazówkami, np. jak wydłużyć czas parkowania w aplikacji lub skrócić go przy wcześniejszym wyjeździe. Pierwsze wezwanie będzie zatem odpuszczane - kierowca otrzyma notyfikację, ale nie będzie musiał jej opłacać.
Dodatkowo, kierowcy posiadający roczne lub półroczne karty parkingowe dla mieszkańców lub abonentów, których ważność wygasła w ciągu ostatnich siedmiu dni, mogliby uniknąć kary, jeśli w ciągu kolejnych siedmiu dni wykupią nową kartę. Planowane jest również wprowadzenie krótkich okresów tolerancji zarówno przed rozpoczęciem, jak i po zakończeniu ważności biletu parkingowego. Ma to ułatwić codzienne przestrzeganie przepisów, np. przy odprowadzaniu dzieci do szkoły lub w czasie szybkich zakupów.
Mandaty wciąż będą wysokie, ale skupią się na recydywistach
Władze Bratysławy podkreślają jednocześnie, że kwoty mandatów nie ulegną obniżeniu - pozostaną one surowe w przypadku powtarzających się lub celowych naruszeń przepisów. Celem wprowadzanych rozwiązań jest przede wszystkim ułatwienie mieszkańcom i kierowcom zrozumienia polityki parkingowej oraz poprawa komfortu życia w mieście.
Dzięki zmianom Bratysława może stać się pierwszym miastem w Europie, które skutecznie odpowiada na postulaty kierowców dotyczące wysokich opłat za parkowanie, nagradzając jednocześnie odpowiedzialnych i przestrzegających przepisów użytkowników parkingów.









