Omijaj Warszawę!

Transportowcy zapowiadają blokadę Warszawy. Związek Pracodawców Transportu Drogowego wezwał swoich członków do pełnej gotowości

TIR-y na ulicach stolicy mają zmusić ministra finansów do podjęcia rozmów ze strajkującymi celnikami. Policja zareagowała i powołała w tej sprawie specjalny sztab kryzysowy.

Reklama

W samo południe Warszawę zablokuje w proteście przeciwko paraliżowi na wschodniej granicy 150 ciężarówek.

Gigantyczne kolejki na granicach są wynikiem strajku celników, którzy żądają podwyżek, zwiększenia liczby etatów i zmiany przepisów. W proteście biorą zwolnienia lekarskie lub urlopy na żądanie.

Celnikom chodzi przede wszystkim o przepisy dotyczące ich ochrony prawnej. Ministerstwo finansów, przyznaje, że przepisy antykorupcyjne są rzeczywiście dosyć niefortunne. Mówią one o tym, że jeżeli zostanie wszczęte przez prokuraturę postępowanie, to automatycznie, zgodnie z ustawą o służbie celnej, celnik jest wyrzucany ze służby. Jeżeli nawet oczyści się on z zarzutów i zostanie przywrócony do służby, nie przysługuje mu z tego tytułu żadna rekompensata. Rzecznik resortu zapewnia, że niefortunne przepisy zostaną wkrótce zmienione.

Transportowcy, dla których każdy dzień przestoju ciężarówki to dotkliwa strata są oburzeni opieszałością celników.

"Pragniemy z całą mocą podkreślić, że dłużej już tej sytuacji nie będziemy tolerowali, nie będziemy ponosili kosztów indolencji władz państwowych, nie będziemy narażali naszych kierowców na wielogodzinne, czasami wręcz kilkudniowe, oczekiwanie na granicy" - czytamy w liście OZPTD do ministra finansów.

Transportowcy deklarują, że nie wjadą do centrum Warszawy, by nie utrudniać życia mieszkańcom..

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: transportowcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama