Mikołaj Marczyk marzył o pobiciu Rekordu Guinessa. Przejechał ponad 2800 km na jednym baku

Mikołaj Marczyk spełnił swoje dziecięce marzenie – i to w wielkim stylu! 5 marca tego roku nasz rajdowiec wyruszył w niezwykłą podróż, której celem było pobicie rekordu Guinnessa.
Mikołaj Marczyk spełnił swoje dziecięce marzenie – i to w wielkim stylu! 5 marca tego roku nasz rajdowiec wyruszył w niezwykłą podróż, której celem było pobicie rekordu Guinnessa.PIOTR KAMIONKA/REPORTERAgencja SE/East News

Spis treści:

  1. Jak Mikołaj Marczyk przygotował się do wyprawy?
  2. Skoda Superb 2.0 TDI - auto, które pokonało rekordowy dystans
  3. Wynik już prawie oficjalny
  4. Rekord Guinessa na granicy niemożliwego

Jak Mikołaj Marczyk przygotował się do wyprawy?

Jako fan motoryzacji, chciałem znaleźć wyzwanie, które pozwoli mi pokazać, jak ważna jest technika jazdy” – mówi Mikołaj. 

Skoda Superb 2.0 TDI - auto, które pokonało rekordowy dystans

Marczyk bardzo precyzyjnie zaplanował całą trasę, dostosowując prędkość, technikę jazdy i aerodynamikę pojazdu, żeby jak najbardziej zmniejszyć spalanie.Sylwia DąbrowaAgencja SE/East News

Wynik już prawie oficjalny

Po dłuższej drzemce, wracam z potwierdzeniem wyniku – 2873 km! Teraz czas na weryfikację materiałów, musimy dostarczyć komisji wszystkie dokumenty, zdjęcia i nagrania. – napisał na swoim Facebooku.
Taka technika jazdy pozwala nie tylko zaoszczędzić paliwo, ale także zmniejszyć zużycie części i poprawić bezpieczeństwo. – tłumaczy Marczyk.

Rekord Guinessa na granicy niemożliwego

Zobacz również:

197 KM i 7 lat gwarancji za 98 tys. zł. Sprawdzany nowe MG ZS hybryd+INTERIA.PL