Jeździłeś na opałowym?

Śląska policja zatrzymała trzy osoby zamieszane w sprawę fałszerstwa i wprowadzenia na rynek paliwa wartego co najmniej 2,5 mln zł.

Zatrzymani to członkowie gangu, którego główną część udało się rozbić w lutym tego roku.

Reklama

Przestępcy odbarwiali olej opałowy i sprzedawali go później jako napędowy. Działali na Śląsku i w Opolskiem. Wg śledczych, grupa wprowadziła na rynek w latach 2006-2007 co najmniej 744 tys. litrów sfałszowanego paliwa o wartości 2,5 mln zł, przez co Skarb Państwa ucierpiał na ok. 1,3 mln złotych.

Gang dysponował siedmioma nielegalnymi odbarwialniami, w których przy pomocy ziemi okrzemkowej i kwasu siarkowego wytrącano barwnik z oleju opałowego. Otrzymany osad był następnie filtrowany przez specjalistyczne pompy. Przestępcy stworzyli też tzw. firmy-słupy, które m.in. obracały nielegalnym paliwem. Gotowy produkt trafiał do sprzedaży na stacjach benzynowych, głównie na terenie, na którym działała grupa.

Śąska policja zatrzymała w tej sprawie już w sumie 18 osób: Ponieważ zostali uznani za członków grupy przestępczej, będą odpowiadać za całość popełnionych przez nią przestępstw. Dlatego zarzuca im się m.in. wprowadzenie na rynek 744 tys. litrów odbarwionego oleju opałowego i narażenie tym samym Skarbu Państwa na 1,3 mln zł strat z tytułu nieodprowadzonego podatku - poinformował młodszy aspirant Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji. Wszystkim grozi do ośmiu lat więzienia.

Przypominamy, że chociaż skład oleju napędowego i opałowego jest podobny, nowoczesne silniki diesla są niezwykle czułe na jakość paliwa. Dlatego właśnie diesla z wtryskiem typu common rail lub pompowtryskiwaczami powinno tankować się jedynie na sprawdzonych, godnych zaifania stacjach. Koszt wymiany uszkodzonych przez złej jakości paliwo pompowtryskiwaczy wynosić może nawet kilka tysięcy złotych.

Dowiedz się więcej na temat: policja | paliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje