Fiat i Opel z chińską technologią. Stellantis ma nowy plan
Stellantis nie jest w dobrej sytuacji: perspektywa gigantycznej straty netto za 2025 rok, proces restrukturyzacji i coraz popularniejsza chińska konkurencja w Europie. W obliczu tych wyzwań producent rozważa wykorzystanie technologii swojego partnera z Państwa Środka, firmy Leapmotor, do tworzenia samochodów swoich europejskich firm: Opla, Fiata czy Peugeota.

Spis treści:
- Opel i Fiat będą sprzedawać samochody Leapmotor?
- Jaka jest sytuacja Stellantisa?
- Leapmotor jako Opel?
- Skąd wziął się Leapmotor w Europie?
- Czy europejskie marki sprzedają chińskie samochody?
Opel i Fiat będą sprzedawać samochody Leapmotor?
Stellantis rozważać ma wykorzystanie technologii stosowanej w samochodach elektrycznych swojego chińskiego partnera, czyli firmy Leapmotor, by obniżyć koszty w tworzeniu pojazdów swoich europejskich marek popularnych: Fiata, Opla i Peugeota - informuje Bloomberg, powołując się na anonimowe źródła w strukturach koncernu.
Producent zastanawiać się ma nad rozszerzeniem zakresu swojego porozumienia z Leapmotorem celem uzyskania dostępu do zaawansowanej technologii akumulatorów i układów napędowych stosowanej w samochodach elektrycznych tej chińskiej firmy. Według informatorów rozmowy znajdują się na wczesnym etapie. Przedstawiciele Stellantisa oficjalnie stwierdzili natomiast, że "rok 2025 był rokiem strategicznego wdrażania partnerstwa, przygotowującym grunt pod głębszą integrację".
Jaka jest sytuacja Stellantisa?
Zacieśnienie współpracy z Leapmotorem zapewne pomogłoby Stellantisowi zaoszczędzić wydatki potrzebne do wprowadzania nowych samochodów na rynek w obliczu perspektywy ogromnej straty za rok 2025 czy dynamicznie rozwijającej się chińskiej konkurencji na rynku europejskim. Francusko-włosko-amerykański koncern od lat konsekwentnie realizuje swój plan zorientowany na samochody elektryczne, ale taka strategia w 2025 roku odbiła się negatywnie na kondycji finansowej.
W pierwszych sześciu miesiącach zeszłego roku strata netto wyniosła 3,2 mld euro. W jej skład wchodził odpis w wysokości 1,4 mld euro związany z anulowaniem niektórych projektów i utratą wartości inwestycji. W zapowiedziach rocznych producent wykazał, że w drugiej połowie roku dokona dodatkowych odpisów w wysokości 22,2 mld euro, co może przełożyć się na stratę netto w wysokości 19-21 mld euro.
Obecnie Stellantis, kierowany przez Antonio Filosę, przechodzi proces restrukturyzacji polegający na dostosowaniu strategii firmy do oczekiwań klientów, a nie wymogów regulacyjnych. W związku z tym w Europie grupa np. wprowadza hybrydową wersję obecnej generacji Fiata 500 (dotychczas oferowanego wyłącznie jako auto elektryczne).
Leapmotor jako Opel?
Warto zaznaczyć, że doniesienia odnośnie zacieśnienia współpracy z Leapmotorem i wykorzystania chińskiej technologii w samochodach innych marek koncernu nie są całkowitą nowością. W październiku 2025 roku pojawiły się informacje, że wprowadzenie do swojej oferty Leapmotora B10 ma rozważać Opel.
Sam niemiecki producent nie komentował wówczas tych doniesień, jednak w świetle coraz popularniejszych, atrakcyjnych cenowo samochodów marek z Państwa Środka, wolumenowe firmy ze Starego Kontynentu muszą czuć oddech chińskich konkurentów na plecach. Szczególnie trudne jest to właśnie dla marek w strukturach koncernu Stellantis mającego pod sobą w sumie 15 brandów. To przenosi wewnętrzną rywalizację na jeszcze wyższy poziom.
Skąd wziął się Leapmotor w Europie?
Przypomnijmy, że chociaż ówczesny szef Stellantisa, Carlos Tavares, kilkukrotnie ostrzegał przed markami z Państwa Środka, w 2023 roku doprowadził do kupienia 21 proc. udziałów w firmie Leapmotor. Następnie oba przedsiębiorstwa utworzyły spółkę joint venture Leapmotor International, w której 51 proc. udziałów przypadło właśnie francusko-włosko-amerykańskiej grupie. Zadaniem nowej firmy jest sprzedawanie tanich samochodów elektrycznych marki Leapmotor na wszystkich rynkach poza samymi Chinami.
Czy europejskie marki sprzedają chińskie samochody?
Decyzja Stellantisa o sprzedawaniu samochodów Leapmotora pod europejskimi brandami może brzmieć nietypowo, ale pokazuje pewną tendencję. Oczywiście producenci z szeroko pojętego świata zachodniego korzystają z technologii lokalnych producentów na chińskim rynku, ale też coraz częściej firmy z Europy czy Japonii przenoszą technologię chińską poza Chiny. Dacia Spring to efekt współpracy z Dongfengiem, z kolei Mazda 6e i CX-6e zostały stworzone razem z koncernem Changan.










