Czarne chmury nad europejską motoryzacją. Traci także polski przemysł

Branża motoryzacyjna na granicy upadku. Przyczyną polityka klimatyczna UE /Fot. ilustracyjna
Branża motoryzacyjna ma coraz więcej problemów. Przyczyną polityka klimatyczna UE /Fot. ilustracyjnaJakub WalasekReporter

W skrócie

  • Kryzys w europejskiej branży motoryzacyjnej skutkuje masowymi zwolnieniami i przestojami w produkcji na terenie całego kontynentu, dotykając również Polskę.
  • Za pogarszającą się sytuację odpowiadają restrykcyjne regulacje Unii Europejskiej oraz rosnąca konkurencja ze strony producentów spoza Europy, zwłaszcza z Chin.
  • Eksperci ostrzegają, że bez zmian w polityce energetycznej, kosztowej i regulacyjnej zagrożone jest nawet 350 tys. miejsc pracy w sektorze motoryzacyjnym.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Sytuacja w branży dostawców jest bardzo trudna, a dzisiejsze problemy nie wynikają z chwilowego spadku popytu na części. To konsekwencja zmniejszającej się konkurencyjności europejskich marek samochodowych, spowodowanej rosnącymi kosztami energii, pracy i unijnych regulacji. W efekcie chińscy producenci mogą oferować tańsze i coraz lepsze auta, dzięki czemu zdobywają europejski rynek
powiedział PAP Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) i członek zarządu CLEPA.

Branża motoryzacyjna traci. To efekt restrykcyjnego działania Unii Europejskiej

Oberwało się także Polsce. Na kryzysie traci rodzimy przemysł motoryzacyjny

Zagrożonych jest 350 tys. miejsc pracy. Europa musi się obudzić z elektrycznego snu

Zobacz również:

Milion kilometrów gwarancji. Cztery nowe Toyoty wstrząsną rynkieminteriaINTERIA.PL