Zwolnili już 10 tys. pracowników. Kłopoty Stellantisa we Włoszech
Dane z raportu związków zawodowych Fiom-Cgil nie pozostawiają wątpliwości - w ciągu czterech lat koncern Stellantis zlikwidował we Włoszech blisko 10 tys. miejsc pracy. Cięcia dotknęły nie tylko zakładów Fiata, Lancii czy Alfy Romeo, ale także całego motoryzacyjnego serca Italii - Turynu.

W skrócie
- Stellantis zlikwidował blisko 10 tysięcy miejsc pracy we Włoszech, co poważnie odbiło się na przemyśle motoryzacyjnym kraju.
- Produkcja samochodów w włoskich fabrykach Stellantis spadła o ponad połowę w ciągu dwóch dekad.
- Marki Fiat, Lancia i Alfa Romeo borykają się z malejącą sprzedażą i rosnącą konkurencją, zwłaszcza ze strony chińskich producentów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zwolnienia w Stellantis. 10 tys. mniej miejsc pracy we Włoszech
Według Fiom-Cgil, liczba pracowników Stellantis w Italii spadła z 37288 pod koniec 2020 roku do 27 632 na koniec 2024 roku. To oznacza redukcję o 9656 etatów, czyli około jednej czwartej całej załogi.
Jednocześnie produkcja pojazdów w zakładach Stellantis systematycznie malała. W 2004 roku fabryki wytwarzały blisko 1 mln samochodów rocznie, w tym vany i małe ciężarówki. W 2024 roku było to mniej niż 480 tys. sztuk. To spadek o ponad połowę w ciągu dwóch dekad.
Fiat, Lancia i Alfa Romeo. Spadek znaczenia marek Stellantis
Stellantis powstał z połączenia Fiata Chryslera i francuskiej grupy PSA. Włoskie marki w ramach koncernu - Fiat, Lancia i Alfa Romeo - w ostatnich latach znacząco ograniczyły swoją obecność produkcyjną.

Efekt jest widoczny w statystykach sprzedaży. Jeszcze w 2022 roku udział rynkowy Stellantis we Włoszech przekraczał 35 proc. W 2024 roku spadł poniżej 30 proc. Oznacza to, że wielu klientów odeszło do konkurencji, w tym producentów z Chin, którzy agresywnie wchodzą na europejski rynek. Dodatkowym wyzwaniem jest transformacja związana z elektryfikacją gamy modelowej, która wymaga ogromnych nakładów i reorganizacji produkcji.
Turyn i fabryka Mirafiori. Symbol włoskiej motoryzacji pod presją
Turyn od lat uchodzi za stolicę Fiata i miejsce, gdzie biło serce włoskiej motoryzacji. Dziś miasto zmaga się z konsekwencjami redukcji zatrudnienia i niższej produkcji. Lokalna gospodarka, mocno powiązana z przemysłem samochodowym, odczuwa skutki kryzysu.
Zobacz również:
Stellantis zapowiada działania naprawcze. W planach jest wznowienie produkcji w historycznym zakładzie Mirafiori dzięki nowej, hybrydowej wersji Fiata 500. Model ma wejść na rynek jeszcze w tym roku. Nie ma jednak pewności, czy ten krok wystarczy, by odwrócić wieloletni trend spadkowy.










