Reklama

Ciąg dalszy podwyżek cen. Kolej na badania techniczne

Drożeją nie tylko paliwa i energia elektryczna. Wkrótce przyjdzie nam zapłacić więcej również za przeglądy techniczne.

Jeżeli jesteście zmęczeni ciągłymi podwyżkami cen, mamy dla was złą wiadomość - prawdopodobnie zapłacimy więcej za obowiązkowe badania techniczne. Coraz większa grupa diagnostów buntuje się i domaga zmiany dotychczasowego cennika wymaganych ustawowo przeglądów. Głównym argumentem jest fakt, że cena usługi nie była zmieniana od 17 lat.

Ceny przeglądów technicznych. Dekra zabiera głos

Do sprawy odniosła się ostatnio Dekra, która wystosowała oficjalne stanowisko. Zdaniem polskiego oddziału międzynarodowej firmy, zmiana cen jest konieczna ze względu na coraz wyższe koszty utrzymania punktów kontroli pojazdów. Wiążą się one z podwyżkami opłat za media, utrzymywaniem sprawności sprzętu użytkowanego przez diagnostów itd.

Reklama

Przez zmieniające się przepisy i coraz większe wymagania ustawodawców, sporej grupie przedsiębiorców nie opłaca się już prowadzić działalności. Może to doprowadzić do stopniowego zamykania stacji kontroli pojazdów jak również wpłynąć na rzetelność przeprowadzania obowiązkowych przeglądów. Zdaniem Dekry, wszystkie te elementy mogą doprowadzić do coraz częstszego pojawiania się na drogach pojazdów w złym stanie technicznym, które mogą stwarzać zagrożenie na drogach.

Cena przeglądu technicznego. O ile może wzrosnąć?

W związku z tym, firma domaga się zwiększenia ceny obowiązkowego badania z dotychczasowej - w przypadku auta osobowego - wynoszącej 98 zł do kwoty 184,50 zł brutto, a także, w takiej samej proporcji, aktualizacji cen przeglądów innych pojazdów.

Stanowisko Dekry wydaje się słuszne biorąc pod uwagę chociażby wzrost płacy minimalnej, która przez 17 lat wzrosła o prawie 2 tysiące złotych. Cała batalia o podwyżkę cen przeglądów toczy się już od wielu miesięcy - wszystko za sprawą coraz wyższej inflacji. Dotyka ona wielu gałęzi gospodarki, a rządowa polityka podcinania skrzydeł małym i średnim przedsiębiorstwom tylko potęguje jej skutki. Na razie nie ma oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie, jednak lada moment może się okazać, że będzie on zmuszony do przeprowadzenia zmian również i w tym sektorze.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje