Tragedia na drodze. W wypadku zginął siatkarz i jego rodzeństwo

Tragedia w Wylewie na Podkarpaciu. W wypadku zginął siatkarz Rafał Rutkowski, a także jego młodszy brat i 8-letnia siostra. W szpitalu o życie walczą jego siostra i dziewczyna. O sprawie pisze portal Nowiny24.

Jak informuje portal, rodzina podróżowała w piątkę. Do tragedii doszło w sobotę na drodze nr 835 w Wylewie.

"Auto osobowe prowadzone przez 20-latka, uderzyło w stojącą na poboczu ciężarówkę. Kierowca samochodu i jego ośmioletnia siostra zginęli na miejscu, ich 23-letni brat wkrótce potem zmarł w szpitalu. O życie wciąż walczą dwie inne pasażerki w wieku 17 i 20 lat, ich stan jest poważny" - piszą Nowiny 24. Przyczyny wypadku wyjaśnia policja i prokurator.

Reklama

23-latek, który był wśród ofiar, to Rafał Rutkowski, siatkarz drużyny Spartakus Adamówka.

Rafał był naszym wychowankiem, grał w siatkówkę od gimnazjum. To bardzo fajny i grzeczny chłopak. Ostatnio przestał grać, bo poszedł na Politechnikę Rzeszowską. Nauka była dla niego ważniejsza - mówi Ewa Kubrak, prezes klubu z Adamówki w rozmowie z portalem.

Podczas gdy młody siatkarz walczył o życie w szpitalu, jego koledzy jechali na turniej do Sieniawy, nieświadomi co się stało. Wygrali zawody, a zwycięstwo zadedykowali zmarłemu koledze - podają Nowiny24.

 


RMF FM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy