Dzień bez Samochodu obchodzą (tylko) politycy

Prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski przyjechał w czwartek do pracy na rowerze; prezydent Tychów Andrzej Dziuba - autobusem. W ten sposób śląscy samorządowy włączyli się w obchody Dnia bez Samochodu.

W wielu miastach woj. śląskiego w czwartek można jeździć za darmo komunikacją publiczną - zamiast biletu wystarczy pokazać dowód rejestracyjny zostawionego na parkingu auta. Zorganizowano też m.in. parady rowerów. Obchody mają udowodnić, że życie w mieście bez samochodu nie tylko jest możliwe, ale może być nawet przyjemniejsze.

Prezydent Tychów Andrzej Dziuba, który swój samochód zostawił w czwartek garażu i do pracy przyjechał autobusem, podkreśla, że Tychy są ekologicznym miastem. Należą do kilku miejscowości w Polsce, gdzie po ulicach jeżdżą zasilane prądem trolejbusy; miasto ma też jedną z najdłuższych w Polsce sieci ścieżek rowerowych.

Reklama

"Rezygnacja, choć na jeden dzień, z samochodu oznacza zmniejszenie hałasu i zanieczyszczenia powietrza w mieście" - ocenił Dziuba.

Prezydent Świętochłowic, a zarazem szef skupiającego 14 miast aglomeracji Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, Dawid Kostempski, do siedziby związku w Katowicach przyszedł w czwartek pieszo, a do magistratu w Świętochłowicach pojechał na rowerze. Przejazd całej trasy zajął mu około 25 minut.

"Mimo że dziś jest Europejski Dzień bez Samochodu, kierowcy nie pomagali mi w jeździe" - utyskiwał prezydent, który - jak relacjonował - po drodze spotkał kilku rowerowych zapaleńców.

"Mam nadzieję, że zwyczaj jazdy na rowerze do pracy zagości na stałe na naszych ulicach i w naszej świadomości. Wierzę, że pomoże w tym realizowany przez Metropolię Silesia projekt Metropolitalny Rower Miejski" - powiedział przewodniczący związku, używającego potocznej nazwy Metropolia Silesia.

Na rowerze przyjechał w czwartek do pracy także wiceprezydent Piekar Śląskich Janusz Pasternak.

W wielu miastach regionu zorganizowano w czwartek parady rowerów. W Gliwicach uczniowie szkół, mieszkańcy wraz z przedstawicielami samorządu przejechali rowerami z placu dworcowego przed Urząd Miasta. Następnie na pobliskim placu Krakowskim odbył się rowerowy festyn, podczas którego Straż Miejska znakowała rowery.

Po południu parada rowerzystów wyruszy sprzed magistratu w Tychach. W tym mieście obchody Dnia bez Samochodu uświetni także wystawa historycznych zdjęć i kasowników, a także ciekawostek, jakie można zrobić z części rowerowych. Najmłodsi mogą zrobić sobie zdjęcia za kierownicą trolejbusu.

Idea Europejskiego Dnia bez Samochodu powstała w 1998 r. we Francji. Celem kampanii jest kształtowanie wzorców zachowań proekologicznych, upowszechnienie informacji o negatywnych skutkach używania samochodu, przekonanie Europejczyków do alternatywnych środków transportu, promocja transportu publicznego oraz pokazanie, że możliwe jest życie w mieście bez samochodu. W Polsce Dzień bez Samochodu obchodzony jest od 2002 r.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: czwartek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy