Reklama

Przełomowy wynalazek. Koniec z ładowaniem baterii? Oto jak zatankować "prąd"!

"Dzień dobry, poproszę dwa wkłady do Volkswagena Golfa!" Tymi słowami, już za kilka lat, rozpoczynać się może typowy dialog na... stacji benzynowej!

Reklama

Niemieccy naukowcy opracowali właśnie technologię, która może okazać się punktem zwrotnym na drodze do upowszechniania się pojazdów wodorowych. Chodzi o tzw. "POWERPASTE", czyli pastę będącą innowacyjnym sposobem magazynowania wodoru, który - przynajmniej w teorii - pozwala rozwiązać dwa największe problemy z tym właśnie paliwem: jego bezpieczne przechowywanie i uzupełnianie!

Sama pasta jest formą hydratu magnezu powstającą przy wysokim ciśnieniu i temperaturze. Ten wykorzystać można jako wysoko nasycony nośnik wodoru, który uwalnia interesujący nas pierwiastek "na żądanie". By zapoczątkować reakcję (przebiega w wysokiej temperaturze), trzeba w kontrolowany sposób rozcieńczyć, przechowywaną w kartridżu pastę, wodą. Bez dostępu H2O zamknięte w szczelnym pojemniku "paliwo" pozostaje zupełnie bezpieczne i stabilne nawet w temperaturach rzędu ponad 200 stopni Celsjusza.

Reklama

Z punktu widzenia motoryzacji zastosowanie tego typu rozwiązania wydaje się o wiele łatwiejsze niż gromadzenie wodoru w skomplikowanych, trudnych do wykonania, ciśnieniowych zbiornikach z kompozytów czy w formie ciekłej, w temperaturach rzędu minus 250 stopni Celsjusza...

Jak donosi "businessinsider.com", niemiecki Instytut Fraunhofera Produkcji Technologii i Zaawansowanych Materiałów IFAM, który opracował "POWERPASTE", buduje właśnie jej pilotażową fabrykę. Obiekt w mieście Braunschweig, na potrzeby dalszych badań nad doskonaleniem produktu, wytwarzać ma około 4 tony "POWERPASTE" rocznie.

Nie ulega wątpliwości, że opracowanie nowej technologii może zdecydowanie przyspieszyć popularyzację wodoru jako paliwa przyszłości. Problem w tym, że nie znamy kosztów wytworzenia "POWERPASTE" ani związanych z nim nakładów energetycznych. Przeciwnicy wodorowej rewolucji wskazują że chociaż wodór można wytworzyć na przykład z wody (korzystając z hydrolizy), z tego typu "alternatywnych" źródeł wytwarzanych jest zaledwie około 5 proc. tego pierwiastka. Dla porównania, aż 50 proc. wytwarzane jest z... ropy naftowej (!), a 30 proc. z gazu ziemnego. Spory potencjał ma jednak "gazowanie" podziemnych złóż węgla, które - jak wiadomo - obficie występują na terenie naszego kraju.

Zdaniem naukowców, którzy stworzyli POWERPASTE, poza motoryzacją, ich wynalazek mógłby np. zrewolucjonizować rynek urządzeń transportu osobistego, jak chociażby elektryczne skutery, czy... dronów. W tym przypadku wyzwaniem okazać się jednak może stworzenie odpowiednio małych (i legitymujących się niewielką masą) ogniw paliwowych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje