Reklama

Pościg, blokady i strzały na autostradzie

Pościg i strzały na podwrocławskim odcinku autostrady A-4. Policjanci próbowali zatrzymać rozpędzone BMW, które wcześniej nie zatrzymało się do kontroli granicznej w Głuchołazach na Opolszczyźnie. 46-letni Niemiec uciekał, jadąc w kierunku Legnicy, później - Kątów Wrocławskich.

Podczas jazdy mężczyzna spowodował kilkanaście kolizji. Policjanci użyli broni. W pościgu 3 osoby zostały ranne, w tym 2 policjantów. Jednak biorąc pod uwagę to, co działo się na autostradzie, można powiedzieć, że chyba tylko dzięki cudowi nie doszło do większej tragedii - widząc blokady, uciekający kierowca zawracał na jedynej czynnej nitce drogi, uderzając w inne samochody.

Reklama

Policjanci oddali kilka strzałów. Jedną z kul ugodzona została przypadkowa osoba - robotnik pracujący przy budowie autostrady. Mężczyzna odniósł obrażenia klatki piersiowej, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Dlaczego 46-letni Niemiec uciekał - na razie nie wiadomo. Kierowca BMW jest w tej chwili przesłuchiwany przez policję.

Ruch na autostradzie na razie jest bardzo poważnie utrudniony. Jadący od Legnicy do Wrocławia kierowani są na objazdy.

RMF FM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: BMW | policja | Niemiec | Legnica | autostrady | blokady | strzały | pościg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje