Peugeot E-308 przed liftingiem droższy o 7,4 tys. niż po. Kiedy warto?
Peugeot E-308, podobnie jak inne warianty napędowe tego modelu, przeszedł modernizację, w wyniku której m.in. zmieniono wygląd samochodu. W ofercie wciąż jednak można nabyć egzemplarz przed liftingiem. Owszem, auto ciągle wygląda świeżo, ale pojawia się pytanie, czy ma do zaoferowania coś więcej niż tylko wygląd, czy też zmiany były na tyle znaczące, że lepiej kupić 308 po modernizacji. Mimo że E-308 przed liftingiem jest droższe o 7,4 tys. zł niż po nim to i tak kwestie finansowe mogą zadecydować o jego wyborze.

Spis treści:
- Jak wygląda Peugeot 308 przed liftinigiem?
- Wnętrze Peugeota 308 przed liftingiem
- Napędy Peugeota 308
- Jak jeździ Peugeot E-308 przed liftingiem?
- Wersje wyposażenia Peugeota E-308
- Czy warto kupić Peugeota E-308 przed liftingiem?
Jak wygląda Peugeot 308 przed liftinigiem?
Peugeot 308 w swoim obecnym, trzecim wcieleniu zadebiutował w 2021 roku. Oczywiście w tym roku przeszedł modernizację (wprowadzanie liftingu po czterech latach to standard na obecnym rynku motoryzacyjnym), jednak z punktu samej stylistyki kompletnie nie było to konieczne. Peugeot 308 (a w testowanym przez nas egzemplarzu: E-308, z uwagi na fakt, że to wariant elektryczny) kompletnie nie stracił na aktualności.
Świetlne kły pełniące funkcję świateł do jazdy dziennej płynnie łączą się z głównymi reflektorami. Uwagę zwraca również ciekawie wystylizowana osłona chłodnicy z niewielkimi elementami ułożonymi w taki sposób, by tworzyć głębię. Tak jakby przestrzeń wokół symbolu marki znajdowała się bardziej w stronę komory silnika niż krawędzie grilla. Tuż przy masce znajdziemy natomiast napis "308", który ma nam przypominać, jakim autem się poruszamy.

Z tyłu również Francuzi postarali się, by auto wyglądało atrakcyjnie. Tylne światła z trzema ukośnymi elementami świetlnymi łączą się ze sobą za pomocą czarnego elementu. Niżej natomiast, na zderzaku, znajdziemy chromowane elementy, które mają imitować podwójny wydech. Przypomnijmy, że nasz egzemplarz to wersja elektryczna.
Całości charakteru dodaje, w mojej opinii, świetny butelkowy kolor, tak jak w testowanym przez nas egzemplarzu. Całość sprawia, że 308 (a w naszym przypadku E-308) prezentuje się bardzo atrakcyjnie i potrafi zwrócić na siebie uwagę przechodniów. Niestety zarówno egzemplarze przed modernizacją, jak i te po niej, nie są dostępne z tym lakierem (chętni na taki kolor muszą decydować się na samochody używane).
Skoro już o liftingu wspomnieliśmy, to warto dodać, że w jego ramach m.in. pozbyto się świetlnych kłów. Światła do jazdy dziennej mają teraz formę trzech świetlnych pazurów. Pojawiło się też m.in. podświetlane logo. W efekcie Peugeot 308 po modernizacji wygląda tak:

Mimo modernizacji Peugeot 308 przed liftingiem ciągle wygląda świeżo. Jego stylistyka w ogóle nie straciła na aktualności.
Wnętrze Peugeota 308 przed liftingiem
Podobnie jak z zewnątrz, również w środku Peugeot 308 przed modernizacją właściwie wcale się nie zestarzał. Przed kierowcą znajduje się 10-calowy wyświetlacz wskaźników, który w topowej odmianie wyposażenia może wyświetlać obraz w 3D. W ciągu dnia działa to całkiem nieźle, ale nocą zegary zlewają się trochę z informacjami na środku wyświetlacza i trzeba wytężyć wzrok, by odczytać interesujące nas informacje.
Pewnym minusem jest również fakt, że zegary są umieszczone dość wysoko, przez co nie patrzymy na nie przez kierownicę, a ponad nią. Wyższe osoby mogą mieć jednak problem z odpowiednią pozycją. Albo będą zaczepiać kierownicą o kolana, albo też nie będą zasłaniać nią sobie cześć wyświetlacza wskaźników.

Do obsługi multimediów służy z kolei 10-calowy ekran. Grafika jest przyjemna dla oka, a obsługa właściwie intuicyjna. W topowym wariancie wyposażenia znajdziemy też ulokowany poniżej ekranu konfigurowalny panel ze skrótami do wybranych przez nas funkcji. Bardzo poręczne rozwiązanie, choć zapewne znajdą się tacy, którzy woleliby fizyczne przełączniki. Te owszem są, zostało ich kilka właśnie pod ekranem ze skrótami. Służą one m.in. do szybkiego wywołania na ekranie panelu klimatyzacji. Na dość wysoko poprowadzonym elemencie konsoli środkowej znajdziemy przycisk do uruchamiania auta i niewielką dźwignię, za pomocą której sterujemy kierunkami jazdy.

Na wyposażeniu Peugeota 308 przed modernizacją możemy znaleźć również funkcję masażu. Sterujemy nim z poziomu ekranu multimediów. Mamy wówczas dostęp do różnych programów tej opcji. Świetna sprawa, kiedy np. oczekujemy na naładowanie samochodu.
Czy Peugeot 308 przed liftingiem mocno różni się wewnątrz od swojego odpowiednika już po modernizacji? Odpowiedź brzmi: niespecjalnie. Największą zmianą, jaką wprowadził lifting, jest nowa grafika na ekranie wskaźników. Wygląda to następująco:

Co prawda układ jest inny, ale i tak ten w egzemplarzu przed modernizacją dostarcza niezbędnych informacji. Nowy wygląd wskaźników raczej nie będzie zmianą, która zadecyduje o wyborze przed czy poliftowego egzemplarza 308. Słowem, wewnątrz modernizacja nie wprowadziła żadnych znaczących modyfikacji, w związku z czym Peugeot 308 przed liftingiem jest tak samo funkcjonalny i dobrze wygląda.
Napędy Peugeota 308
Peugeot 308 przed liftingiem dostępny jest układem hybrydowym o mocy 145 KM, bazującym na trzycylindrowym silniku benzynowym o pojemności 1,2 l. Oprócz tego w ofercie jest również hybryda plug-in o łącznej mocy 195 KM korzystająca z czterocylindrowego silnika benzynowego o pojemności 1,6 l. Co więcej klienci mają również do wyboru odmianę wysokoprężną z jednostką o pojemności 1,5 l zapewniającej 130 KM.
Testowany egzemplarz to, jak już wspomniałem, wersja elektryczna (E-308). Generuje on 156 KM i pozwala na osiągnięcie 100 km/h w 9,8 sekundy w przypadku hatchbacka. Kombi potrzebuje na to równo 10 s. Prędkość maksymalna jest ograniczona do 170 km/h.
Za magazynowanie energii odpowiada akumulator o pojemności 54 kWh netto zapewniający zasięg do 415 km w przypadku hatchbacka. Kombi przejedzie na jednym ładowaniu do 409 km. Auto jest w stanie przyjąć prąd stały o mocy 100 kW. W optymalnych warunkach ładowanie od 0 do 80 proc. zajmuje ok. 35 minut.

Po modernizacji gama napędowa nie uległa zbyt wielkiej zmianie. Wciąż znajdziemy tam 145-konny układ hybrydowy, 195-konną hybrydę plug-in, a w 2026 roku ruszy produkcja wariantu wysokoprężnego. Słowem wszystkie spalinowe warianty napędowe są dokładnie takie same, jak przed modernizacją.
Nieco inaczej wygląda kwestia wersji elektrycznej. Podobnie jak testowany przez nas egzemplarz przed liftingiem E-308 generuje 156 KM, ale zostało wyposażone w nieco większy akumulator. Ma on 55,4 kWh netto i pozwala na przejechanie do 450 km w hatchbacku i do 444 km w kombi. Nie zmieniła się moc ładowania prądem stałym (wciąż 100 kW). Poprawiono natomiast reakcję na gaz. Po liftingu hatchback rozpędza się do 100 km/h w 9,3 s, a kombi w 9,5 s. Prędkość maksymalna to ciągle 170 km/h.

Jak jeździ Peugeot E-308 przed liftingiem?
Patrząc w dane producenta czas przyspieszania do 100 km/h Peugeota E-308 przed liftingiem nie jest zbyt imponujący, ale przy normalnej codziennej eksploatacji kompletnie tego nie odczujemy. Elektryczny hatchback dość chętnie reaguje na wciśnięcie pedału przyspieszenia (najlepiej działa to w trybie Sport). Mało tego, auto, jak na elektryka przystało, potrafi wbić w fotel. Trzeba przyznać, że Peugeot E-308 całkiem nieźle pozoruje, że jest szybszy niż w rzeczywistości.
Zdecydowanie E-308 nie jest samochodem sportowym, ale z pewnością potrafi dać przyjemność z prowadzenia. Za sprawą nisko osadzonej małej kierownicy oraz sprawnej komunikacji między kołami i kierowcą (w trybie Normal kierownica pracuje w mojej opinii za miękko, lepiej zdecydować się na tryb Sport) samochód może dać sporo radości z prowadzenia. Dodatkowo jego stabilności przy pokonywaniu łuków dodaje umieszczony w podłodze akumulator, który zapewnia odpowiednią sztywność konstrukcji i nisko położony środek ciężkości.

Z drugiej strony Peugeot E-308 nie jest nastawiony tylko na satysfakcję z prowadzenia. Potrafi być również komfortowy. Zawieszenie bardzo sprawnie wybiera nierówności, dzięki czemu samochód zapewnia odpowiednią wygodę podróżowania.
A jak wygląda zapotrzebowanie Peugeota E-308 na energię elektryczną? Producent deklaruje, że średnie zużycie energii hatchbacka przed liftingiem wynosi 14,9-15,6 kWh na 100 km (po modernizacji 14,9-15,1 kWh na 100 km). Przy normalnej eksploatacji średnie zużycie elektrycznego Peugeota może wynosić ok. 16 kWh, ale "zejście" poniżej takiego wyniku nie będzie stanowić problemu. Najniższe zużycie, jakie udało nam się osiągnąć to 13,6 kWh na 100 km.
Wersje wyposażenia Peugeota E-308
Peugeot E-308 hatchback w wydaniu przed modernizacją siłą rzeczy powoli będzie znikał z oferty. Obecnie wciąż można jednak zdecydować się na jeden z trzech wariantów wyposażenia. W standardowym, Style, można znaleźć m.in.:
- czujniki parkowania z tyłu
- ostrzeżenie o niezamierzonym zjeździe z pasa ruchu i automatyczną korektę toru jazdy
- adaptacyjny tempomat
- 18-calowe felgi aluminiowe (tylko w wariancie elektrycznym)
- przednie fotele regulowane ręcznie
- reflektory EcoLED
- światła do jazdy dziennej i tylne światła w technologii LED
- 10-calowy ekran multimediów
- 10-calowy wyświetlacz wskaźników
- trójfazową ładowarkę 11 kW
W odmianie Allure Peugeot oferuje dodatkowo:
- kamerę cofania
- podgrzewanie kierownicy (tylko w wersji elektrycznej)
Topowy wariant, GT, wprowadza dodatkowo:
- czujniki parkowania z przodu
- reflektory Matrix LED
- i-Toggles, czyli ekran z cyfrowymi skrótami poniżej wyświetlacza multimediów

Czy warto kupić Peugeota E-308 przed liftingiem?
Podsumowując Peugeot E-308 przed liftingiem ciągle wygląda świeżo, oferuje niemal identyczny wystrój wnętrza (nie licząc zegarów) tę samą moc, względnie satysfakcjonujące osiągi (choć nieco gorsze niż po modernizacji), ale też delikatnie mniejszy akumulator oraz zasięg. W gruncie rzeczy to ciągle bardzo atrakcyjne auto. Pewną rysą na wizerunku jest jednak fakt, że za wariant elektryczny w nadwoziu hatchback trzeba zapłacić 171 600 zł. Dla porównania takie auto, ale po modernizacji, kosztuje minimum 164 200 zł. Konieczność dopłacenia 7,4 tys. zł za samochód, który stopniowo zostaje wycofany z oferty, może być warunkiem decydującym o tym, że ostatecznie klienci wybiorą odmianę po modernizacji. A właściwie mogłoby tak być, gdyby nie jeden istotny fakt.
Mianowicie ciągle można składać wnioski na program dopłat NaszEauto. Bez wątpienia przyczynił się on do wzrostu udziału samochodów zasilanych prądem w sprzedaży nowych aut osobowych. W listopadzie 2025 r. po raz pierwszy było to ponad 10 proc. O popularności programu świadczy również fakt, że do końca listopada 2025 r. wnioski o dopłaty złożyło prawie 23,5 tys. chętnych.
Formalnie wnioski można składać jeszcze do 30 kwietnia 2026 roku lub, i to jest kluczowe, wyczerpania środków. To natomiast może nastąpić już bardzo niedługo. W rozmowie z Interią Łukasz Lewandowski, szef EV Klub Polska, prognozuje, że budżet może wyczerpać się już w lutym 2026 roku. Ważne jest tutaj również to, że program NaszEauto w praktyce premiuje tych, którzy są w stanie fizycznie odebrać samochód. To oznacza, że osoby chcące skorzystać z dopłat i rozważające zakup Peugeota E-308 nie mogą czekać na nowy samochód. Czy w związku z tym wybór dostępnego na rynku auta przed liftingiem jest dobrym pomysłem? Biorąc pod uwagę wyżej wymienione cechy auta i fakt, że pod kątem funkcjonalności jest tylko nieznacznie gorszy od wersji po liftingu w mojej opinii jak najbardziej jest to auto, którym warto się zainteresować.












