Reklama

Używany Peugeot 307 to... ciekawa propozycja

Wahania cen oleju napędowego sprawiają, że kierowcy przychylniejszym okiem spoglądają w stronę instalacji gazowych. Niestety, dysponując ograniczonym budżetem, wybór auta, które nie będzie sprawiało większych kłopotów "na gazie", nie jest prosty.

Niedawno, w liście do redakcji, jeden z czytelników zwrócił się z prośbą o poradę przy wyborze auta dla rodziny. Kryteria były proste: bezpieczna konstrukcja, duży (mieszczący dziecięcy wózek) bagażnik i cena - maksymalnie 15 tys. zł. Auto miało być też łatwe w serwisowaniu i dobrze znosić jazdę na LPG.

Reklama

Czytelnik nie ukrywał, że jego uwaga skupiła się na Skodzie Octavii z legendarnym już silnikiem 1,6 l MPI. Tu jednak pojawił się problem. Pierwsza generacja - po prostu - mu się nie podoba, druga - wykracza poza budżet. "Gazolubny" 1,6 l MPI cieszy się ogromnym powodzeniem na rynku wtórnym, co mocno winduje cenę. Czy w tym budżecie uda się znaleźć równie przestronne auto z równie trwałym silnikiem?

Oczywiście! Musimy tylko wyjść poza utarty schemat i zainteresować się modelami, które fanów niemieckiej motoryzacji przyprawić mogą o mdłości...

W naszej opinii świetną alternatywą dla Skody Octavii z benzynowym silnikiem 1,6 MPI jest - uwaga - Peugeot 307, zwłaszcza w wersji kombi! Zdziwieni?

To prawda - samochody pierwszej serii (sprzed liftingu) zasłynęły z niedoróbek i jakościowych wpadek, ale auta wyprodukowane po 2005 roku (poznacie je po nowym pasie przednim z okrągłymi reflektorami przeciwmgłowymi) cieszą się zdecydowanie lepszą opinią. Patrząc z perspektywy młodej rodziny Peugeot 307 ma szereg trudnych do przecenienia zalet.

Największymi są: bezpieczna konstrukcja (4 gwiazdki wg Euro NCAP), przestronne, nawiązujące do minivanów, wnętrze i potężny bagażnik o objętości 520 l (1675 po złożeniu oparć tylnej kanapy). Po stronie plusów trzeba też zapisać benzynowe jednostki napędowe: 1,6 l (109 KM) i 2,0 l (136 KM). Obie to - idealnie nadające się do "zagazowania" - stare konstrukcje z wielopunktowym wtryskiem pośrednim, szesnastozaworową głowicą, realizowanym paskiem napędem rozrządu i hydrauliczną kompensacją luzów zaworowych.

Wprawdzie jednostka 1,6 l 16V (seria NFU) jest raczej paliwożerna (Peugeot 307 z tym silnikiem zużywa średnio około 8,5-9 l/100 km), ale nie odbiega trwałością od volkswagenowskiego 1,6 MPI. "Poliftowy" 307 z nadwoziem kombi i silnikiem 1,6 l 16 V przyspiesza do 100 km/h w 11,4 s i osiąga prędkość maksymalną 182 km/h. Z perspektywy rodzinnej eksploatacji osiągi można więc uznać za wystarczające.

Kolejnym plusem Peugeota 307 II serii są też... poprzedni właściciele. Wśród ogłoszeń łatwo spotkać można auta z pierwszej lub drugiej ręki legitymujące się niewielkim przebiegiem i udokumentowaną historią. Na tle Skody Octavii, której gros oferty stanowią importowane egzemplarze o zagmatwanej przeszłości, to duża zaleta.

Wady? Oczywiście - są. Trzeba przygotować się na drobne awarie, które jednak, w większości przypadków, nie wpływają na mobilność pojazdu. Z czasem na pewno zepsuje się przełącznik zespolony (naprawa od 200 zł), kłopoty sprawiać może klamka bagażnika, włącznik świateł stopu, centralny zamek czy np. - często przepalające się żarówki.

Wśród awarii wykluczających z jazdy najczęstsza dotyczy modułu sterowania silnikiem BSI. Takiemu scenariuszowi można jednak zapobiec - w większości przypadków powodem jest zalewanie modułu przez wodę (znajduje się w kabinie po lewej stronie). Z tego względu radzimy okresowe czyszczenie uszczelek maski i otworów odpływowych w podszybiu. Usterka często związana była z montażem niefabrycznego alarmu lub... właśnie instalacji gazowej. Fabryczna wiązka przewodów elektrycznych przechodzi przez przepust w grodzi czołowej tuż nad BSI. Ten sam otwór chętnie wykorzystują też gazownicy i elektrycy przepychając przez niego kolejne przewody. W efekcie  - po obfitych opadach przez fabryczną przelotkę - może przedostawać się woda, która zalewa komputer. Użytkownicy radzą, by dodatkowo zabezpieczyć przepust masą uszczelniającą. Tak wykonana naprawa, w większości przypadków, rozwiązuje problemy z "głupiejącą" elektroniką.

Kupując Peugeota 307 warto też zwrócić uwagę na działanie wybieraka skrzyni biegów. Nawet w pełni sprawny nie grzeszy precyzją - wyraźnie wyczuwalny luz świadczy najczęściej o wyrobieniu się linek odpowiedzialnych za wybór przełożeń. Naprawa (zamiennik plus robocizna) pochłonąć może około tysiąca zł.

Paweł Rygas


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama