Reklama

Używana Toyota Yaris. Auto raczej bez niespodzianek

Japońskie samochody cieszą się w Polsce zasłużonym szacunkiem. Pod względem popularności pozostają jednak daleko w tyle za produktami marek zza Odry.

Zjawisko doskonale obrazują najnowsze dane dotyczące importu do Polski używanych aut z zachodu. Najchętniej sprowadzany pojazd japońskiej marki - Toyota Yaris - zajmuje obecnie 20. miejsce w rankingu popularności poszczególnych modeli. 8,6 tys. rejestracji (od 1 stycznia do 31 października 2018 roku) to o 4,6 tys. mniej niż w przypadku Volkswagena Polo (10. miejsce w rankingu) i aż o 6,4 tys. mniej niż wynik lidera segmentu - Opla Corsy (8. miejsce w rankingu).

Reklama

Używana Toyota Yaris z lat 2005-2007 (to najpopularniejsze roczniki wśród pojazdów sprowadzanych) to wydatek między 7 a... 22 tys. zł. Potężny rozrzut cen bierze się z faktu, że w 2005 roku nastąpiła zmiana generacji. Wspomniany rocznik obejmuje więc zarówno "golasy" z pierwszej serii (często pozbawione elektryki, klimatyzacji czy wspomagania kierownicy), jak również bogato wyposażone, stworzone w oparciu o nową płytę podłogową, pojazdy II generacji.

Jakie zagrożenia czyhają na przyszłych nabywców nastoletniej Toyoty? Największym jest przeszłość oferowanych do sprzedaży egzemplarzy. Polskie pochodzenie niekoniecznie musi być traktowane jako zaleta. Wiele aut służyło bowiem do nauki jazdy, więc ich rzeczywiste przebiegi często przekraczają 400 tys. km.

Sytuację ratuje zaskakująco wysoka trwałość małej Toyoty. W tym przypadku nie trzeba się nawet bać jednostek wysokoprężnych. W ofercie była jedna - 1,4 l D-4D. Nie znajdziemy w niej np. awaryjnego koła dwumasowego. Przed 2008 rokiem stosowano wyłącznie wtryskiwacze firmy Bosch, które - chociaż wypadają przeciętnie pod względem trwałości - można zregenerować stosunkowo niewielkim kosztem. Kolejnym plusem silnika 1,4 D-4D jest bezobsługowy łańcuch rozrządu, który jednak - zwłaszcza w pierwszym okresie produkcji - przysporzył producentowi nieco problemów (grzechotanie świadczyło o jego rozciągnięciu - Toyota wymieniała ten element w ramach gwarancji).

Zwolennicy diesli muszą też wiedzieć, że Yaris z silnikiem wysokoprężnym niemal zawsze oznacza pojazd poflotowy. Różnica w cenie w stosunku do wersji benzynowych była na tyle duża, że na jednostkę o zapłonie samoczynnym decydował się mało który klient indywidualny.

Na szczęście - w samych pozytywach można się wypowiadać o zastosowanych w Yarisie silnikach benzynowych. Najlepszy kompromis między zużyciem paliwa, a osiągami zapewnia ten o pojemności 1,3 l (86-100 KM w zależności od wersji - VVT-i lub DVVT-i).

Przymierzając się do zakupu małej Toyoty wypada wiedzieć, że nie wszystkie Yarisy II generacji mogą się pochwalić np. klimatyzacją. Tego udogodnienia pozbawiona była podstawowa odmiana wyposażeniowa - Terra.

A jakie jest Twoje zdanie o używanej Toyocie Yaris? Masz lub miałeś takie auto? Jak je wspominasz? Podziel się z nami swoimi przemyśleniami w komentarzu! Twoja opinia może być bardzo przydatna dla osób rozważających zakup tego właśnie modelu!

PR


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama