Reklama

Jak sprawdzić używane auto przed zakupem?

Jak pokazują dane z badań opinii publicznej zrealizowanych przez Centrum Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie firmy DEKRA, ponad 98 proc. Polaków przez zakupem samochodu chciałoby mieć możliwość dokonania przez rzeczoznawcę weryfikacji dotychczasowego przebiegu pojazdu

Stan techniczny oraz historię serwisową można sprawdzić samodzielnie na podstawie różnych dostępnych raportów - jednak często po prostu nie wiemy jak odpowiednio je odczytywać, i które z zawartych w nich informacji wykorzystać.

Rozkodowanie numeru VIN

Jednym z pierwszych kroków jest sprawdzenie numeru VIN, czyli Vehicle Identification Number. Jego rozkodowanie daje podstawowe informacje o marce, modelu i typie samochodu, roku produkcji, a także typie nadwozia. Co ważne, ukryte są w nim także informacje o rodzaju fabrycznego wyposażenia, dzięki czemu mamy możliwość porównania tego aktualnego z pierwotnym. Wszelkie braki w wyposażeniu są pierwszą wskazówką lub wprost informacją o wypadkowej historii i niepełnym doposażeniu podczas przeprowadzonej naprawy.

Niskie przebiegi i "prawdziwe" okazje

Niemalże wszyscy wiedzą o powszechnym zarówno w Polsce, jak i w Europie procederze nazywanym "korektą przebiegu", a mimo to często dajemy się na to nabrać. Niższy przebieg to oczywiście wyższa cena i nasze pozorne przekonanie, że właśnie trafiliśmy na okazję życia. Niestety weryfikacja tego parametru nie jest sprawą ani prostą, ani oczywistą. I w tym przypadku z pomocą może nam przyjść umiejętność czytania raportów odnoszących się do konkretnego auta. Podczas weryfikowania w bazach danych informacji o odnotowanych przebiegach warto zwrócić uwagę na chronologię i logikę tych zapisów.

Dostępna od 2014 roku baza CEPiK zawiera ograniczoną liczbę pojazdów z pełną historią odnotowanych przebiegów dla samochodów zarejestrowanych w Polsce. Dla używanych samochodów importowanych, informacje zawarte w tej bazie będą zdecydowanie niepełne. W obecnie produkowanych modelach informacje o przebiegu są rejestrowane przez systemy komputerowe w nie jednym, a w wielu miejscach, nazywanych modułami lub sterownikami. Bardziej skomplikowane metody weryfikacji przebiegu oparte są na analizach rzeczywistych parametrów zapisywanych w elektronicznych systemach samochodu. Taka metoda weryfikacji prawdziwości przebiegu wymaga jednak dużej wiedzy technicznej i umiejętności interpretacji zebranych wyników z urządzeń diagnostycznych - mówi Wojciech Śliz z Auto Raport DEKRA.

Uwaga na złodziei!

Reklama

Kupno kradzionego auta, oczywiście nawet wówczas, gdy o tym nie wiemy, przynosi wyłącznie same problemy. Jeśli nie sprawdzimy źródła pochodzenia samochodu przed zakupem, a w przyszłości okaże się, że pojazd pochodzi z nielegalnego źródła - możemy zostać oskarżeni o paserstwo. Przepisy jasno wskazują, że naszym obowiązkiem jest podjęcie wszystkich możliwych działań, aby mieć pewność, że samochód nie pochodzi z kradzieży. W takich sytuacjach konsekwencje są poważne - policja rekwiruje niefortunny zakup i oprócz straconych pieniędzy właścicielowi grozi odpowiedzialność karna. Legalność samochodu możemy przeważnie bezpłatnie sprawdzić w bazach pojazdów skradzionych. Szczególnie czujni powinniśmy być, kupując auto z importu.

Kolizja czy wypadek?
Kolejnym elementem weryfikacji używanego auta jest pozyskanie informacji na temat liczby i zakresu szkód komunikacyjnych oraz poznanie dostępnej dokumentacji zdjęciowej. Przeprowadzenie napraw blacharsko-lakierniczych nie jest elementem dyskwalifikującym pojazd z zakupu, istotne jest to, w jaki sposób naprawa została przeprowadzona. Poprawna naprawa, zgodnie z rygorystycznymi wymaganiami producentów, pozwala na zniwelowanie ryzyka posiadania niebezpiecznego w użytkowaniu samochodu. Gorzej, gdy samochód brał udział w poważnym wypadku, w którym został ciężko uszkodzony.

Niestety, nawet dysponując takimi urządzeniami, jak chociażby mierniki grubości powłoki lakierowej, zweryfikowanie historii blacharsko-lakierniczej konkretnego pojazdu nie jest łatwe. Całkowitą pewność daje wyłącznie pomoc profesjonalistów w postaci zawodowych blacharzy lub certyfikowanych rzeczoznawców.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje