Reklama

Czarny lód to śmiertelnie niebezpieczeństwo. Jak go poznać i uniknąć kłopotów

Coraz niższe temperatury w okolicach zera stopni Celsjusza oraz duża wilgotność mogą powodować powstawanie tzw. czarnego lodu. Sprawdzamy, na czym polega to zjawisko i dlaczego jest tak bardzo niebezpieczne dla kierowcy.

Co to jest czarny lód?

Czarny lód to wysoce niebezpieczne zjawisko. Występuje najczęściej, gdy wilgotność powietrza utrzymuje się na wysokim poziomie, a do tego temperatury oscylują wokół 0 stopni Celsjusza.

Wilgoć z atmosfery, a także mżawka i mgła mogą osiadać na jezdni nawet przy dodatnich temperaturach, a w takich sytuacjach temperatury bliżej gruntu mogą wynosić kilka stopni mniej. To wystarczy, żeby z cienkiej, mokrej warstwy powstała niewidoczna, ale bardzo niebezpieczna pokrywa lodowa.

Jak rozpoznać czarny lód na drodze?

Droga pokryta czarnym lodem to bardzo zdradliwe zjawisko. Zwykle z perspektywy kierowcy wygląda jak wilgotny asfalt. Dlatego wiele osób nieświadomie wpada w tarapaty. Dlatego warto przewidywać ryzyko wystąpienia gołoledzi i reagować odpowiednio wcześniej. Okazuje się, że wcale nie jest to trudne.

Reklama

Przede wszystkim trzeba obserwować temperaturę, a wraz z nią stan nawierzchni. Jeśli droga jest wilgotna, a temperatura jest bliska zera stopni Celsjusza - prawdopodobieństwo występowania czarnego lodu jest bardzo wysokie. Zjawisko nasila się szczególnie tam, gdzie występują duże różnice temperatur. Dlatego należy zwiększyć uwagę na miejscach zacienionych, wiaduktach, mostach, w pobliżu cieków wodnych i lasów.

Gołoledź za kierownicą odczuwa się najbardziej po zmniejszonym oporze pracy kierownicy oraz odgłosach toczenia opon. W takiej sytuacji trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ stąd niedługa droga do niebezpiecznego w skutkach poślizgu.

Jak prowadzić samochód na czarnym lodzie?

Mając świadomość jazdy po czarnym lodzie, należy zwolnić, ale należy robić to stopniowo, poprzez zdejmowanie nogi z gazu. Hamowanie i gwałtowne reakcje nie wchodzą w grę, ponieważ powodują ryzyko utraty przyczepności. Na koniec pozostaje skupić się na płynnej jeździe oraz zwiększonym dystansie do innych kierowców.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: gołoledź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy