Reklama

Fiat Tipo 1.6 MultiJet - wszystko na swoim miejscu

Bezpretensjonalny. Takie określenie zdaje się najlepiej pasować do fiata Tipo, który do sprzedaży w Polsce wszedł w tym roku. Samochód łączy w sobie wymogi nowoczesnej motoryzacji z zachowawczością, tam gdzie nowoczesność nie jest potrzebna.

Bezpretensjonalny. Takie określenie zdaje się najlepiej pasować do fiata Tipo, który do sprzedaży w Polsce wszedł w tym roku. Samochód łączy w sobie wymogi nowoczesnej motoryzacji z zachowawczością, tam gdzie nowoczesność nie jest potrzebna.

Mamy więc np. spełniające wszystkie kryteria: komputer pokładowy, system bezpieczeństwa i system mulimedialny połączone z analogowymi zegarami i sterowaniem klimatyzacją oraz nawiewem za pomocą pokręteł. W codziennym użytkowaniu lepiej zdają one egzamin niż sterowniki obsługiwane z ekranu dotykowego.

Po zajęciu miejsca za kierownicą, Tipo nie przeraża nadmierną komplikacją kokpitu. Czujemy się w nim od razu swojsko a szybko okazuje się, że auto ma wszystko co potrzeba.

Powrót po 20 latach

Wykończenie wnętrza wzorowe - solidne plastiki, trochę metalizowanych wstawek i przyjemna materiałowa tapicerka. W droższych wersjach skórzana kierownica i gałka zmiany biegów. W siedzeniu kierowcy "pompka" do regulacji odcinka lędźwiowego. Długa jazda nie męczy ani kręgosłupa ani ucha - hałas nawet przy wysokich prędkościach nie jest uciążliwy. Na szczególną pochwałę zasługuje fotochromatyczne lusterko (powinno być standardem w każdym samochodzie) i ukryte pod ramionami kierownicy przyciski do obsługi radia.

Reklama

Nazwa Tipo wróciła po ponad dwóch dekadach. Pierwszy raz ten model produkowany był w latach 1988- 95. W 1989 r. był nawet samochodem roku. Tak jak obecne Tipo był typowym kompaktem.  Ale w odróżnieniu od 500-etki - poza nazwą -  dzisiejsze Tipo w niczym nie nawiązuje do poprzednika.

Samochód ma 4 wersje wyposażenia (POP, Easy, Lounge i Hatchback Easy) Najtańsza wersja z dieslem 1.6 MultiJet od 61 tys. zł. Już w tej wersji firma oferuje np. klimatyzację manualną, radio Uconnect oraz 6 poduszek powietrznych.

Za testowaną wersję Lounge trzeba zapłacić ok. 83 tys. zl. Ma w standardzie między innymi klimatyzację automatyczną, radio UConnect z 7-calowym ekranem dotykowym, tempomat, 16-calowe alufelgi i światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów.

Samochód produkowany jest w Turcji, co latem ub. roku było powodem opóźnienia dostaw, ze względu na polityczne zamieszki w tym kraju i rozprawę władzy z opozycją. Silnik dostarczają fabryki we Włoszech i w Niemczech.

Tipo hatchback miało na początku (w 2016 r.) problemy w testach bezpieczeństwa osiągając w 5 stopniowej skali NCAP zaledwie 3 gwiazdki. Po pierwszych testach, które wykazały słabe wyniki jeśli chodzi o ochronę pieszych i ostrzeganie przed kolizjami - producent powiększył pakiet bezpieczeństwa o system informujący o ryzyku zderzenia z funkcją automatycznego hamowania. I doszła gwiazdka nr 4. Bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów NCAP od początku oceniał na 82 proc.

4 litry na "setkę"

Tipo ze 120-konnym dieslem chwali się niskim spalaniem. W materiałach reklamowych pojawia się nawet wartość rzędu 3,8 l/100 km w trasie. To niepotrzebna przesada. Być może taki wynik jest do osiągnięcia w warunkach zbliżonych do laboratoryjnych. W rzeczywistości... i tak jest nieźle. 4 l/100 km to żaden problem i to przy prędkościach 100-120 km/h i z włączoną klimatyzacją. W cyklu miejskim Tipo mieściło się w ok. 5.5 l/100 km/

1.6 MultiJet to bardzo udana jednostka, pomniejszony następca diesla 1.9 JTD ale tego pomniejszenia się nie odczuwa. Niektórzy kierowcy narzekają na głośniejszą, niż w 1.9, pracę silnika, ale kompaktowy Fiat ma całkiem niezłe wyciszenie.

Najważniejsze, że Tipo z tym silnikiem jest elastyczne na każdym z 6 biegów. Ma charakterystyczną dla diesla "sprężynkę". Silnik wydaje się idealnie dopasowany do tego auta. Nie jest też wysilony, podczas jazdy na autostradzie praktycznie nie ma potrzeby wykraczać poza 2.5 tys. obr./min.

Na forach internetowych i wśród mechaników w opisach tej jednostki dominują pochwały. Powtarza się też jedno zalecenie: dla lepszej trwałości wymieniać olej co 15 tys,, a nie - jak podaje producent - co 30 tys. km.

Wojciech Czuchnowski

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy