Volkswagen Virtus. Kupiłbyś?

Czasy europejskiej popularności niewielkich sedanów segmentu B przypadają na rynkową świetność Renault Thalii i Fiata Sieny. Nie oznacza to jednak, że pojazdy tego typu nie cieszą się powodzeniem poza Starym Kontynentem.

Volkswagen wprowadza właśnie do swojej oferty nowy model - Virtus. Zbudowane w oparciu o modułową płytę podłogową MQB auto powstało specjalnie z myślą o rynkach Ameryki Południowej.

Reklama

Virtus to w rzeczywistości przemodelowane Polo ze stopniowanym tyłem. By dodać sylwetce harmonii, w stosunku do europejskiego kuzyna, zmieniono m.in. kształt pasa przedniego. Inny jest nie tylko zderzak, ale też reflektory.

Auto to jeden z filarów nowej, brazylijskiej ofensywy modelowej Volkswagena. Do 2020 roku z lokalnych fabryk niemieckiego giganta wyjeżdżać ma aż 20 nowych lub gruntownie odświeżonych modeli.

Największą zaletą Virtusa są właściwości przewozowe. Auto mieści czterech dorosłych pasażerów i bagaże o objętości do 521 l. Samochód może się też pochwalić stosunkowo przestronną kabiną. Rozstaw osi to 2650 mm, czyli tyle samo, co w zdecydowanie większym modelu Jetta. Virtus jest jednak zdecydowanie krótszy i węższy od swojej starszej siostry.

Auto trafić ma do brazylijskich salonów w pierwszej połowie przyszłego roku. Podstawowe odmiany otrzymają benzynowy silnik 1,6 l z klasycznym, wielopunktowym wtryskiem paliwa. W zależności od tego czy silnik pracuje na benzynie, czy - bardzo popularnym w Brazylii - etanolu, jego moc waha się od 110 do 117 KM. Topowe wersje wyposażone będą w jednostkę 1,0 l TSI generującą od 116 KM (benzyna) do 126 KM (etanol).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje