Reklama

Volkswagen Amarok - wreszcie zobaczyliśmy wnętrze

Zmodernizowanego Volkswagena Amaroka już znamy, ale do tej pory jego kabina pozostawała zagadką.

Volkswagen niecały miesiąc temu zaprezentował pierwsze zdjęcia odświeżonego Amaroka. Zapewniał przy tym, że nie jest to zwykły face lifting, ponieważ teraz niemiecki pick-up, ma być samochodem "premium".

Reklama

Jednym z elementów takiej zmiany wizerunku, jest z pewnością pojawienie się 3-litrowego silnika V6, który zastępuje, zdecydowanie mniej "prestiżowy", silnik 2.0 TDI. W topowej, 224-konnej wersji, rozpędza on Amaroka do 100 km/h w zaledwie 7,9 s!

Do wizerunku auta "premium" potrzebne jest jeszcze odpowiednio komfortowe wnętrze, którego wygląd, z jakiegoś powodu, Niemcy trzymali w tajemnicy. Aż do teraz.

Tak jak wcześniej przewidywaliśmy, Amarok otrzymał deskę rozdzielczą z elementami zapożyczonymi z nowych modeli Volkswagena. Jest wśród nich panel klimatyzacji (automatyczna, dwustrefowa), 6,5-calowy ekran systemu multimedialnego, zegary z kolorowym ekranem komputera pokładowego oraz kierownica.

Przejęte z osobowych Volkswagenów są również opcjonalne ergonomiczne fotele z certyfikatem AGR (Kampania na Rzecz Zdrowych Pleców) z elektryczną regulacją w 14 kierunkach. Za dopłatą mogą być one pokryte wysokiej jakości skórą Nappa.

Nowy Volkswagen Amarok pojawi się na rynku we wrześniu, chociaż nie od razu we wszystkich wersjach. Podstawowa odmiana ma być droższa w Niemczech o 940 euro, od dotychczasowej, więc w Polsce powinna kosztować około 110 tys. zł brutto.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Volkswagen Amarok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama