Reklama

Tylne światła Audi Q5 będą wysyłać sygnały innym kierowcom!

Audi od wielu lat mocno inwestuje w technologie oświetleniowe, a najnowszym tego przykładem są tylne światła OLED w zmodernizowanym Audi Q5.

Światła korzystające z technologii OLED (organiczna dioda elektroluminescencyjna) są już obecne w niektórych samochodach, ale Audi chce wykorzystać ich możliwości w znacznie szerszym, niż dotychczas spotykanym, zakresie. Tak jak w innych nowych modelach marki możemy liczyć chociażby na dynamiczne kierunkowskazy czy animację świetlną podczas otwierania i zamykania auta.

Reklama

Pierwszą z nowości jest możliwość wyboru sygnatury świetlnej. Wraz z pojawieniem się oświetlenia diodowego, producenci zaczęli wykorzystywać je, aby poszczególne modele dało się z łatwością rozpoznać w nocy, właśnie spoglądając na unikatowy kształt w jaki układają się elementy świetlne reflektorów. W przypadku nowego Q5 do wyboru będą trzy różne "sygnatury" i kierowca będzie mógł ustawić taką, która podoba mu się najbardziej. Mogą one także zmieniać się samoczynnie, zależnie od wybranego trybu jazdy.

Audi zamierza iść jednak o krok dalej i użyć OLEDów do wyświetlania komunikatów skierowanych do innych kierowców. Obecnie działa już rozwiązanie, które ostrzega kierujących, jeśli zbliżą się za bardzo do Q5. Wykorzystuje prawdopodobnie czujniki cofania i jeśli jakiś pojazd podjedzie do stojącego Audi na bliżej, niż dwa metry, cały reflektor rozświetli się, bez względu na wybraną przez nas "sygnaturę". Ciekawe czy postronni kierujący zrozumieją taki sposób przekazania "nie podjeżdżaj bliżej".

Niemcy zaznaczają jednak, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Chcą bowiem, żeby reflektory wyświetlały konkretne kształty na przykład trójkąty ostrzegawcze oraz wykrzykniki. Odpowiednie rozwiązanie jest już gotowe, ale jeszcze nie może być zastosowane ze względów prawnych. Audi jest przekonane, że podobnie jak w przeszłości było z dynamicznymi kierunkowskazami, tak wyświetlanie piktogramów przez reflektory zostanie zaaprobowane. Niewykluczone też, ze wtedy inni producenci pójdą śladem niemieckiego producenta, podobnie jak było to z kierunkowskazami właśnie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje