Reklama

Polskie drogi

Potrącił policjantów w czasie kontroli. Bał się o swój ładunek

Zatrzymany do kontroli drogowej kierowca Mercedesa, miał sporo na sumieniu. Bojąc się konsekwencji, próbował uciec, tylko pogarszając swoją sytuację.

Funkcjonariusze z Nowego Sącza zatrzymali do kontroli kierowcę Mercedesa klasy A. Policja nie podaje powodu zatrzymania, ale w pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy polecił mężczyźnie wyjść z samochodu. Przy standardowych kontrolach, na przykład po przekroczeniu prędkości, nie ma takiej potrzeby. Kierowca Mercedesa musiał domyślić się, że na sprawdzeniu dokumentów i ewentualnym mandacie się nie skończy. Zamiast wysiąść, nagle uruchomił silnik i wrzucił bieg wsteczny. Funkcjonariusz widząc, że mężczyzna chce odjechać, próbował przez otwarte okno wyjąć kluczyki ze stacyjki, ale został pociągnięty przez samochód.

Reklama

"Uciekający potrącił także drugiego policjanta stojącego przy kontrolowanym pojeździe. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów samochód uderzył w przydrożny znak drogowy, wtedy też kierowca został obezwładniony i zatrzymany" - podał Gleń. Ranni policjanci zostali przewiezieni do szpitala, ich obrażenia nie były poważne.

64-letni mieszkaniec gminy Chełmiec trafił do policyjnej celi, był trzeźwy. W jego samochodzie policjanci znaleźli ponad 100 kg tytoniu. Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego oszacowano na kwotę blisko 120 tys. zł.

Mężczyzna usłyszał w prokuraturze zarzuty czynnej napaści na interweniujących policjantów i nielegalnego przewożenia wyrobów podlegających akcyzie. Grozi mu do 10 lat więzienia i wysoka grzywna. Mężczyzna pozostaje pod dozorem policji i ma zakaz opuszczania kraju. 

***

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje