W skrócie
- Czerwona kropka na niemieckich autostradach wskazuje specjalne trasy objazdowe omijające korki.
- Symbol ten jest szczególnie przydatny w rejonie Ratyzbony, gdzie często tworzą się zatory.
- System działa od 2004 roku, a informacje o objazdach przekazywane są przez radio oraz na tablicach elektrycznych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Czerwona kropka na niebieskich tablicach z nazwami miast i zjazdów nie jest de facto przepisem ani znakiem ostrzegawczym, tylko elementem mającym pomóc kierowcom w ominięciu zakorkowanego odcinka. Wskazuje ona tzw. czerwoną trasę, czyli drogę wyprowadzającą ruch poza najbardziej zakorkowane odcinki autostrad. Symbol widać na bramownicach nad jezdnią, na tablicach zjazdowych i na kolejnych drogowskazach prowadzących już po drogach lokalnych w Niemczech.
Jak działa czerwona kropka na znakach?
System ten działa od 2004 roku. Gdy widać, że zator potrwa dłużej (w praktyce mówi się o około półtorej godziny), służby drogowe w komunikatach radiowych informują o czerwonej trasie i kierują ruch poza zakorkowany odcinek. O tym, że warto zjechać na czerwoną trasę, najczęściej informują lokalne serwisy drogowe w radiu oraz komunikaty na tablicach o zmiennej treści.
W praktyce działa to tak, że jeśli słyszymy zapowiedź korka, należy na znakach wypatrywać czerwonej kropki (jadąc na północ) lub okręgu (jadąc na południe). Wówczas należy zjechać na odpowiedni zjazd i trzymać się tych symboli na kolejnych skrzyżowaniach. Klasyczne drogowskazy poprowadzą nas do miejsca, w którym wrócimy na autostradę już za zakorkowanym odcinkiem.
Czy są inne kolory kropek na autostradach?
Otóż tak, bowiem historycznie w Bawarii stosowano też niebieskie oznaczenia objazdów, uruchomione m.in. przy okazji igrzysk w Monachium w 1972 roku. Dziś ten system w zasadzie nie jest aktywnie używany i ma znaczenie jedynie historyczne, choć pojedyncze znaki można jeszcze spotkać.
Oznaczenia z czerwonymi kropkami można spotkać w Bawarii, a konkretnie w okolicach Ratyzbony, a także w pobliżu tunelu Pfaffensteiner na autostradzie A93, gdzie kierowcy często stoją godzinami w korkach (przez tunel przejeżdża 70 tysięcy aut dziennie).
Oczywiście trzeba pamiętać, że objazd prowadzi drogami o innym limicie prędkości i większej liczbie skrzyżowań, więc jazda bywa wolniejsza, ale płynniejsza. Po ominięciu zatoru oznaczenia wprowadzą kierowców z powrotem na autostradę.











