Reklama

Polskie drogi

Jechał 211 km/h w terenie zabudowanym. I nie zamierzał się tłumaczyć

Mimo drastycznej podwyżki mandatów oraz ostatnich zmian w taryfikatorze punktów karnych wciąż trafiają się kierowcy, którzy za nic mają przestrzeganie przepisów ruchu.

Jak podała katowicka policja, w minioną sobotę drogówka prowadziła kontrole na ul. Chorzowskiej. Laserowy przyrząd pomiarowy wskazał, że jeden z samochodów jadących w pobliżu tunelu pod rondem im. gen. Ziętka osiągnął prędkość 211 km/h.

2500 zł mandatu, 15 punktów na dwa lata, zatrzymane prawo jazdy na 3 miesiące

"Policjanci zatrzymali do kontroli kierującego, na którego nałożono grzywnę w wysokości 2500 zł. Na konto 38-latka wpłynęło także 15 punktów karnych. Tak znaczące przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym wiązało się także z zatrzymaniem uprawnień do kierowania na 3 miesiące" - podała policja.

Kierowa mandat przyjął, tłumaczyć się nie zamierzał

Kierujący przyjął grzywnę i "nie chciał tłumaczyć, dlaczego jechał z taką prędkością". W trakcie kontroli na ul. Chorzowskiej policjanci odnotowali jeszcze siedem innych przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości.

Zmiany w taryfikatorze punktów karnych

17 września zaczęły obowiązywać zmiany w prawie ruchu drogowym, w tym nowy taryfikator punktów karnych i podwójne stawki mandatów dla kierowców, którzy popełnią podobne wykroczenie w ciągu dwóch lat od popełnienia ostatniego. Zmiany wynikają z nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, które weszło w życie 1 stycznia 2022 roku. Regulacja zaostrzyła wtedy kary dla sprawców wykroczeń drogowych podwyższając maksymalną wysokość grzywny, którą może nałożyć sąd - z 5 do 30 tys. zł oraz zwiększyła wysokość mandatów, jakie nałożyć może policjant - z 500 zł do 5 tys. zł.

Reklama

Zgodnie z nowym rozporządzeniem np. mandat za przekroczenie prędkości do 30 km/h wynosi do 400 zł. Przy przekroczeniu prędkości od 31 do 40 km/h to co najmniej 800 zł, a dalej - o 41-50 km/h - 1 tys. zł; o 51-60 km/h - 1,5 tys. zł; o 61-70 km/h - 2 tys. zł; o 71 km/h i więcej - 2,5 tys. zł.

***

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy