Reklama

Wyścigi NASCAR czeka rewolucja - pokazano nowe samochody

Największą organizację wyścigową w Stanach Zjednoczonych czekają niemałe zmiany. Trzej producenci NASCAR zaprezentowali nową generację samochodów, które już w przyszłym sezonie wystartują w zawodach.

Reklama

Firmy Toyota, Ford oraz Chevrolet zaprezentowały światu nowe samochody, które w sezonie 2022 przystąpią do współzawodnictwa w amerykańskich zawodach NASCAR. Camry, Mustang i Camaro, określane mianem "nowej generacji", łączą w sobie cechy modeli wyczynowych ze stylistyką znaną z pojazdów cywilnych.

Reklama

Charakterystyczne kompozytowe nadwozie dotychczasowych maszyn, zostało zastąpione bardziej symetryczną konstrukcją spoczywającą na płaskiej płycie podłogowej. Samochody zostały podniesione o kilka centymetrów, posiadają większe koła z alufelgami, nowy splitter i tylny dyfuzor. Większy jest także bak paliwa, a na tylnej części nadwozia zamontowano kamerę, która wzorem niektórych pojazdów klasy GT, zastępuje wsteczne lusterko.

Podczas konferencji prasowej, zwracano uwagę także na niezależne tylne zawieszenie i regulowane amortyzatory. Ma to w pewnym sensie uczynić z pojazdów NASCAR, samochody bardziej uniwersalne i prostsze w przypadku rekonfiguracji.

NASCAR wciąż z nadzieją patrzy na technologię napędów hybrydowych, które wzorem F1 miałyby zastąpić klasyczne jednostki V8. W kuluarach mówi się nawet o możliwości wprowadzenia motorów całkowicie elektrycznych. Sceptyków tego rozwiązania uspokajamy - z uwagi na opóźnienia związane z szalejącą epidemią koronawirusa, na tak kontrowersyjne zmiany, przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Na obecny moment nowe samochody NASCAR pozostają wyposażone we wspomniane silniki V8, które dysponują mocą od 550 do 670 KM. Wartość ta może się różnić w zależności od danej rundy wyścigowej i toru, na jakim się odbywa. Sporą nowością jest natomiast 5-stopniowa, sekwencyjna skrzynia biegów, która zastąpi klasyczny 4-stopniowy odpowiednik.

Nowe modele zobaczymy już w następnym roku, w trakcie 74 sezonu wyścigów NASCAR. Pierwsza runda standardowo odbędzie się na kultowym już torze Daytona International Speedway.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje