Rajd Hiszpanii - Toyota ma szanse na dwa tytuły

Rajdowy zespół Toyota Gazoo Racing już podczas przedostatniej rundy mistrzostw świata – Rajdu Hiszpanii (15-17 października), ma szansę zapewnić sobie tytuł w klasyfikacji producentów, a Sébastien Ogier może zostać mistrzem wśród kierowców, drugi raz z rzędu za kierownicą Yarisa WRC.

Po 10 rajdach sezonu 2021 zespół prowadzi w klasyfikacji producentów z przewagą 61 punktów na dwie imprezy przed końcem sezonu. Podczas hiszpańskiej rundy można zdobyć maksymalnie 52 punkty, więc sprawa mistrzostwa świata może zostać rozstrzygnięta już w połowie października. W klasyfikacji kierowców pewne jest, że mistrzem świata będzie reprezentant Toyota Gazoo Racing. Liderem jest Sébastien Ogier, który wyprzedza Elfyna Evansa o 24 punkty.

Ogier, by wywalczyć swój ósmy tytuł mistrza świata, a drugi za kierownicą Yarisa WRC, w rozgrywanym na katalońskich asfaltach rajdzie musi zdobyć o sześć punktów więcej od swojego kolegi z zespołu. Francuz już trzykrotnie wygrywał Rajd Hiszpanii i jest głównym faworytem do triumfu. Evans, który wygrał Rajd Finlandii, walczy o to, by przedłużyć rywalizację do ostatniej rundy sezonu.

Reklama

Kalle Rovanperä zajmuje w klasyfikacji kierowców czwartą lokatę, ale tylko punkt dzieli go od trzeciego miejsca. Startujący w ramach TGR WRC Challenge Program Takamoto Katsuta będzie czwartym kierowcą startującym Yarisem WRC w Hiszpanii.

Bazą rajdu wracającego po rocznej przerwie do kalendarza mistrzostw świata będzie tradycyjnie Salou, ale po raz pierwszy od 2009 roku zmieni się charakter imprezy. Poprzednich 10 edycji rozgrywanych było w połowie po drogach szutrowych, a w połowie po asfaltowych. Teraz kierowcy będą się mierzyć tylko z asfaltowymi odcinkami specjalnymi.

"Cieszymy się, że wracamy do Hiszpanii i będziemy się tu ścigać na asfalcie. To jedne z najlepszych odcinków specjalnych na tej nawierzchni. Gdy byłem zawodnikiem, bardzo je lubiłem. Asfaltowa nawierzchnia pomoże też naszym kierowcom, którzy startują na czele stawki. Jestem podekscytowany tym, że tylko kierowcy Toyoty mają szanse na mistrzostwo świata, ale naszym celem na ten rajd jest zapewnienie sobie tytułu w klasyfikacji producentów" - powiedział Jari-Matti Latvala, szef zespołu.

Do pokonania będzie 280 km podzielonych na 17 prób. W piątek zaplanowano trzy odcinki specjalne przejeżdżane dwukrotnie, z których La Grandella jest absolutną nowością, OS Vilaplana jest znany sprzed dwóch lat, a próba Riba-roja wraca do harmonogramu po dziewięciu latach. Sobotni etap składa się z wykorzystywanych w ostatnich latach odcinków specjalnych Savalla, Querol - Le Pobres oraz El Montmell, które kierowcy i piloci także pokonają dwa razy, a dzień zakończą miejską próbą przy promenadzie w Salou. W niedzielę załogi dwukrotnie pojawią się na odcinkach specjalnych Santa Marina oraz Riudecayes.

"Cieszę się, że przez trzy dni będziemy się ścigać po asfalcie, bo te drogi dają mnóstwo radości z jazdy. W Hiszpanii mam pierwszą szansę, by zapewnić sobie tytuł i wiem, co muszę zrobić, by to osiągnąć. Gdy tylko czuję, że mogę wygrać, staram się to zrobić. A to najprostsza droga, by osiągnąć nasz cel" - powiedział Ogier.

"Drogi w Hiszpanii różnią się nieco od innych asfaltowych rund. Tutaj bardziej przypominają tor wyścigowy i liczy się precyzyjna jazda. Jeśli robisz wszystko dobrze, możesz cieszyć się z prowadzenia auta" - stwierdził Rovanperä.

***

Dowiedz się więcej na temat: wrc | Toyota Gazoo Racing
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy