Reklama

Kubica urwał koło na trasie 12. odcinka

Robert Kubica z pilotem Maciejem Szczepaniakiem (Ford Fiesta WRC) urwali przednie, prawe koło i nie ukończyli 12. odcinka Rajdu Włoch, 6. rundy mistrzostw świata. Krakowianin zatrzymał się na kilometr przed metą OS-u.


Reklama

 Liderem jest Francuz Sebastien Ogier (VW Polo WRC).   

Przed pechowym przejazdem 12. odcinka specjalnego Kubica, mistrz świata WRC-2 w ubiegłym sezonie zajmował w klasyfikacji generalnej piąte miejsce.

Polska załoga będzie mogła w niedzielę, ostatniego dnia rajdu wystartować w systemie Rally 2. Jednak szans na zajęcie miejsca dającego punkty do klasyfikacji mistrzostw świata już nie ma, gdyż za dwa nieukończone odcinki załoga dostanie 10 minut karnych.    Liderem rajdu po drugim etapie został broniący tytułu Ogier, który wygrał ostatnią, sobotnią próbę.   

Robert Kubica: "To był krótki, szóstkowy zakręt, a że było ciasno, to zbliżyłem się troch...ę do wewnętrznej krawędzi. Pomiędzy krzakami leżał duży kamień i na nim urwaliśmy koło. Szkoda. Jechałem bardzo pewnie, szybko, ale nigdy nie ryzykując. Do tego momentu nie mieliśmy żadnych przygód.
Takie rzeczy się zdarzają, ale w ostatnich dwóch dniach było wiele pozytywów. Czasy niektórych OS-ów, ale też moja jazda na trudnych odcinkach, pokazują, że idę w dobrym kierunku. Jutro jedziemy dalej. Ważne są kilometry, a poza tym uważam, najlepsze, co można zrobić w takiej sytuacji, to wsiąść do samochodu i jechać dalej."

 "Bardzo mocno zużywały się opony, trzeba je było oszczędzać. Ostatni odcinek był bardzo długi. Trochę zwolniłem po informacji o kłopotach Latvali" - przyznał Ogier.  

 Pecha miał prowadzący Fin Jari-Matti Latvala (VW Polo WRC), który zmieniał przebitą oponę na trasie, stracił ponad dwie minuty i w klasyfikacji spadł na trzecią pozycję.  

 "To był mój błąd. Pojechałem za szeroko, uderzyłem w kamień i uszkodziliśmy oponę. Musieliśmy zmienić koło. I tak nie moglibyśmy walczyć o zwycięstwo, bo znowu miałem kłopoty z hamulcami" - powiedział Latvala.   

W niedzielę kierowcy mają do przejechania cztery odcinki specjalne. Pierwsza załoga na mecie w Alghero spodziewana jest o godzinie 13.45.   

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje