Reklama

Idzie zmiana pogody. W weekend 500 zł to będzie najczęściej wlepiany mandat

Nadchodzi zmiana pogody - nadciąga prawdziwa, biała zima. Opady śniegu zawsze zwiększają liczbę wystawianych mandatów. W ten weekend zapewne nie będzie inaczej.

Zima nadciągnie w ten weekend prawie nad całą Polskę. Miejscami termometry wskażą -15 stopni Celsjusza. Na północnym-schodzie spadnie do 5 cm śniegu. Dla niektórych powiatów na wschodzie kraju wydano ostrzeżenia przed marznącymi opadami.

Zmiana pogody a mandaty dla kierowców

Padający śnieg spowoduje zwiększenie liczby wystawianych mandatów. Dzieje się tak zawsze, gdy kierowcy ignorują obowiązek odśnieżania swoich samochodów przed rozpoczęciem jazdy. To tzw. "jazda na czołgistę".

Jazda "na czołgistę" ma miejsce zimą, kiedy spadnie śnieg. Zdarzają się wtedy kierowcy, którzy w śniegu na czołowej szybie wygrzebują sobie mały lufcik i tak ruszają w drogę. Ich samochody faktycznie wyglądają wtedy jak czołgi, oblepione śniegiem niczym pancerzem. Taka jazda niesie ze sobą jeszcze jedno zagrożenie - śnieg z dachu może zacząć się prószyć podczas jazdy, pogarszając widoczność kierowcom, poruszającym się za nami. Podobnie śnieg z maski może lecieć nam na szybę. Nie powinna również zaskoczyć sytuacja, w której czapa śniegu zsunie się z dachu na szybę czołową podczas hamowania.

Reklama

Zima. Jak trzeba przygotować auto do jazdy

Dla niektórych kierowców dokładne przygotowanie samochodu do jazdy zimą, jest tylko niepotrzebną stratą czasu. Tymczasem przepisy są w tej kwestii bardzo jednoznacznie. Zgodnie z art. 66 ust. 1, pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:

  • nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę
  • nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;
  • nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych;
  • nie powodowało niszczenia drogi; 
  • zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

Nas w tym momencie interesuje przede wszystkim ostatni punkt. Pojazd, który ma oblodzone lub zaśnieżone szyby, nie daje kierowcy takiej widoczności, jak powinien. Podobnie światła przykryte warstwą śniegu lub lodu nie będą dostatecznie oświetlały drogi i będą gorzej widoczne dla innych uczestników ruchu.

Jazda zaśnieżonym samochodem podpadać może także pod pierwszy z punktów - prószący się śnieg z naszego dachu będzie pogarszał widoczność kierowcy za nami. Istnieje też ryzyko, jeśli warstwa białego puchu jest gruba, że jej duży kawałek nagle spadnie na drogę. Może to przestraszyć innego kierującego i sprowokować u niego manewr obronny. Z kolei blok przymrożonego śniegu może również uszkodzić inny pojazd.

Śnieg a mandat. Od 500 do 1000 zł

Wysokość mandatu za jazdę "na czołgistę" zależy od oceny naszego zachowania przez policjantów. Inaczej potraktują kierowcę z częściowo oblodzoną szybą, a inaczej kierującego pojazdem oblepionym śniegiem. Taki mandat może wynosić do 500 zł.

Poważniejsze konsekwencje nam grożą, jeśli jechaliśmy zaśnieżonym samochodem i spadł z niego kawał zmrożonego śniegu. To policjanci mogą potraktować jako stwarzanie zagrożenia na drodze, a za to grozi już 1000 zł mandatu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mandaty | policja | śnieg | zima | kierowcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama