Boją się mandatów, choć urządzenia nie działają. Prosty trik, jak sprawdzić
Urządzenia są, znaki stoją, ale to nie znaczy, że odcinkowy pomiar prędkości, lub fotoradar, działa. Dla wielu kierowców ich obecność wystarczy jednak za dowód, że pomiar prędkości trwa. Wszystko weryfikuje specjalna mapa.

Spis treści:
- Czy nowy fotoradar i odcinkowy pomiar prędkości już działa?
- Jak sprawdzić, czy odcinkowy pomiar prędkości lub fotoradar jest aktywny?
- Jaki mandat za przekroczenie prędkości?
- Czy można przekroczyć prędkość o 10 km/h?
Czy nowy fotoradar i odcinkowy pomiar prędkości już działa?
W ostatnich latach liczba odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów systematycznie rośnie. W efekcie na drogowej mapie Polski stale pojawiają się nowe punkty, w których znajdują się takie urządzenia. Pojawiają się znaki i kamery, a to dla wielu kierowców jest wystarczającym dowodem na to, że na danym odcinku trwa już pomiar prędkości.
Sam doświadczyłem tego jadąc Południową Obwodnicą Warszawy między węzłami Warszawa Wilanów - Lubelska. Zarówno urządzenia monitorujące samochody, jak i stosowne znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości pojawiły się ok. miesiąc przed właściwym uruchomieniem systemu. Mimo wszystko wielu kierowców, w obawie przed ewentualnym mandatem, na widok kamer zwalniało znacznie poniżej dozwolonej na tym fragmencie prędkości 100 km/h (dla samochodów osobowych). Podobne przypadki zdarzają się również na innych trasach, choćby na fragmencie autostrady A4 między węzłem Krapkowice i MOP-em Góra Świętej Anny, gdzie kilka dni temu uruchomiono odcinkowy pomiar prędkości. Kierowcy widzą znak i kamery, więc odruchowo zwalniają, by nie przekroczyć dozwolonej prędkości.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa to w pewnym sensie dobrze, że nawet nieuruchomione urządzenia potrafią skutecznie dyscyplinować kierowców. Z drugiej strony nagłe hamowanie, nawet jeśli nie przekraczaliśmy prędkości, może być niebezpieczne, szczególnie na drogach szybkiego ruchu.
W rzeczywistości jednak samo ulokowanie kamer i znaków to dopiero jeden z etapów zmierzających do pełnoprawnego działania tych urządzeń. Konieczne jest jeszcze podłączenie ich do źródła zasilania, przeprowadzenie testów czy odbiorów technicznych. W efekcie od momentu pojawienia się odcinkowych pomiarów prędkości czy fotoradarów do chwili faktycznego rozpoczęcia kontrolowania przez nie prędkości może minąć jeszcze sporo czasu. Jak w związku z tym sprawdzić, czy dane urządzenie już działa?
Jak sprawdzić, czy odcinkowy pomiar prędkości lub fotoradar jest aktywny?
Najprostszym sposobem jest śledzenie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w mediach społecznościowych. Tam na bieżąco pojawiają się komunikaty dotyczące uruchomienia konkretnych urządzeń (w tym również systemów Red Light). Znalezienie konkretnej lokalizacji może jednak nie być proste i będzie wymagać przewijania po profilu CANARD, co więcej, może zakończyć się niepowodzeniem, jeśli dane urządzenie wciąż nie działa.
W związku z tym znacznie wygodniejszym sposobem jest specjalna mapa na stronie internetowej CANARD. Umieszczany jest tam każdy nowy punkt, w którym zaczął działać fotoradar, odcinkowy pomiar prędkości czy Red Light. Dodatkowo na mapie znaleźć można również rozmieszczenie punktów kontrolnych. Narzędzie pozwala również na filtrowanie różnych typów urządzeń, dzięki czemu możemy samodzielnie sprawdzić lokalizacje fotoradarów czy opp. Każdy może znaleźć region kraju, w którym znajduje się urządzenie i dowiedzieć się, czy np. fotoradar już działa. Jeśli tak, w konkretnym miejscu znajdziemy stosowną ikonę.

Strona ma jednak jeszcze jeden atut. W przypadku urządzeń rejestrujących prędkość można sprawdzić również, jakie ograniczenie obowiązuje na fragmencie objętym pomiarem.
Jaki mandat za przekroczenie prędkości?
W tym miejscu przypomnijmy, jakie mandaty można otrzymać za przekroczenie prędkości:
- do 10 km/h - mandat 50 zł i 1 punkt karny
- 11-15 km/h - mandat 100 zł i 2 punkty karne
- 16-20 km/h - mandat 200 zł i 3 punkty karne
- 21-25 km/h - mandat 300 zł i 5 punktów karnych
- 26-30 km/h - mandat 400 zł i 7 punktów karnych
- 31-40 km/h - mandat 800 zł i 9 punktów karnych
- 41-50 km/h - mandat 1 tys. zł i 11 punktów karnych
- 51-60 km/h - mandat 1,5 tys. zł i 13 punktów karnych
- 61-70 km/h - mandat 2 tys. zł i 14 punktów karnych
- 71 km/h i więcej - mandat 2,5 tys. zł i 15 punktów karnych
Dodatkowo od kilku lat obowiązuje zasada recydywy, zgodnie z którą, kierowcy po dopuszczeniu się podobnego wykroczenia po raz kolejny w ciągu dwóch lat zostaną ukarani dwa razy wyższym mandatem (liczba punktów karnych pozostaje bez zmian). W tym przypadku kary prezentują się następująco:
- 31-40 km/h - mandat 1,6 tys. zł i 9 punktów karnych
- 41-50 km/h - mandat 2 tys. zł i 11 punktów karnych
- 51-60 km/h - mandat 3 tys. zł i 13 punktów karnych
- 61-70 km/h - mandat 4 tys. zł i 14 punktów karnych
- 71 km/h i więcej - mandat 5 tys. zł i 15 punktów karnych
Czy można przekroczyć prędkość o 10 km/h?
Nawet jeśli przekroczyliśmy prędkość na odcinkowym pomiarze prędkości lub w obszarze działania fotoradaru, może okazać się, że unikniemy mandatu, a to dzięki pomocnej dłoni wyciągniętej przez system w stronę kierowców. Mowa o tolerancji urządzeń wynoszącej do 10 km/h powyżej obowiązującego ograniczenia. Jeżeli więc nie przekroczyliśmy tego limitu, nie otrzymamy mandatu. W przypadku odcinkowego pomiaru trzeba jednak pamiętać, że chodzi tutaj o średnią prędkość na całej trasie objętej pomiarem.
Zaznaczmy, że bufor ten dotyczy tylko pomiarów automatycznych, czyli fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Jeżeli będziemy jechać szybciej niż wskazuje ograniczenie (nawet do ponad 10 km/h) w sytuacji, gdy to policjant prowadzi pomiar, niewątpliwie skończy się to dla nas mandatem.










