Reklama

Diesel opłaca się coraz mniej

Do grudnia cena benzyny może spaść o 30 groszy w stosunku do obecnego poziomu, natomiast olej napędowy na stacjach będzie kosztował powyżej 4 złotych za litr. Jeszcze bardziej podrożeje gaz płynny LPG - o 60 groszy w styczniu 2007 r.

Cena oleju napędowego coraz bardziej zbliża się do ceny benzyny. W końcu ubiegłego tygodnia już w dwóch województwach - małopolskim i wielkopolskim - diesel był nawet droższy od bezołowiowej 95. W dwóch innych - świętokrzyskim i zachodniopomorskim - różnica wynosiła zaledwie 1 grosz. Analitycy prognozują, że wkrótce średnie krajowe ceny obu tych paliw zrównają się, a następnie dotychczasowa proporcja ulegnie odwróceniu na korzyść tańszej benzyny.

Za mało diesla

Zdaniem Urszuli Cieślak, z Biura Marketingowego Reflex, pod koniec roku benzyna będzie o 2-5 proc. tańsza niż obecnie. Oznaczałoby to spadek do poziomu 3,73 zł za litr. Jeszcze większą obniżkę przewiduje Gabriela Kozan z portalu internetowego e-petrol.pl - nawet do 3,60 zł.

- Zakładając, że do końca roku będziemy nadal obserwować stabilizowanie się cen ropy na poziomie 55-65 dolarów, a trendu nie zakłóci wytrzymanie produkcji na Bliskim Wschodzie, cena benzyny nie powinna niepokoić kierowców - uważa Gabriela Kozan.

Emocje, w dodatku znaczne, będzie budził olej napędowy. Jego cena na stacjach wkrótce przekroczy psychologiczną barierę 4 zł. Olej jest coraz droższy, bo na stacjach go brakuje. Przyczyną są awarie w rafineriach (w Płocku, ale także w Niemczech i w Austrii), które skłoniły producentów i importerów do podniesienia cen hurtowych. W Orlenie za 1 tys. litrów trzeba już zapłacić o 150 zł więcej niż w drugiej połowie września. Na stacjach ON jeszcze kosztuje średnio 3,87 zł, ale granica 4 zł powinna zostać przekroczona przed 1 listopada, kiedy popyt na paliwa wzrasta skokowo.

- Niewielka podaż przy rosnącym popycie spowodowała, że ceny oleju napędowego nie odzwierciedlają tendencji na rynku światowym i pozostają na bardzo wysokim poziomie. Nie spodziewamy się, by sytuacja szybko wróciła do normy - dodaje Urszula Cieślak.

Przyczyną, dla której drożeje olej napędowy, jest mniejsza podaż spowodowana awariami w rafineriach w Płocku, ale także na Litwie, w Niemczech i w Austrii. To skłoniło producentów i importerów do podniesienia cen hurtowych

Różnie w regionach

O tym, co będzie z ceną diesla później, zadecyduje moment zwiększenia podaży.

- Już zakontraktowaliśmy kolejne statki z olejem napędowym na listopad - informuje Marcin Zachowicz, rzecznik gdańskiej Grupy Lotos, która ściąga paliwo z Morza Północnego. Dodatkowe dostawy zamówił także płocki Orlen. Pod koniec roku diesel może więc nieco potanieć, ale nie do obecnego poziomu. Zarówno Reflex, jak i e-petrol.pl prognozują na koniec grudnia ceny w okolicach 4 zł.

Ceny paliw będą się mocno różnić w zależności od regionu. Obecnie jednym z najdroższych jest województwo lubelskie, gdzie cena benzyny 95 przekracza 4 złote. Ale w końcu roku drogi będzie tam zwłaszcza diesel, który może kosztować nawet 4,16 zł. Wyższych od średnich cen należy się także spodziewać w Warszawie i Gdańsku. Do najtańszych miast będą natomiast należały Katowice, gdzie konkurencja stacji paliwowych jest największa.

W hurcie bez zmian

Analitycy przyznają, że to, co dzieje się na stacjach, wcale nie odzwierciedla tendencji na światowych rynkach surowcowych. Stacje paliw wciąż utrzymują na benzynie wysokie marże. Przykładem są relacje średnich cen hurtowych i detalicznych z końca I kwartału tego roku i obecnych. Dzisiaj Orlen sprzedaje w hurcie benzynę Pb 95 w cenie 2810 zł (1 tys. litrów), tej samej zresztą od blisko dwóch tygodni. W podobnej cenie koncern sprzedawał to paliwo w pierwszym tygodniu marca (2813 zł), gdy jego średnia cena detaliczna wynosiła zaledwie 3,68 zł, tj. o 25 groszy taniej. Obecne marże na stacjach mogą w tej sytuacji dochodzić do 50-60 groszy.

Analitycy twierdzą, że tak wysoki poziom marż pozwoli osłabić gwałtowny wzrost cen benzyny po 1 stycznia przyszłego roku. Wzrośnie wtedy akcyza, co podniesie cenę benzyny o 25 groszy. Stacje raczej na pewno rozłożą tę podwyżkę w czasie. Może to oznaczać, że w styczniu cena benzyny, podobnie zresztą jak cena diesla, będzie oscylować wokół 4 zł.

Na razie najtańszym paliwem jest LPG. Dziś kosztuje średnio 2,10 zł, pod koniec roku może kosztować w granicach 2,20-2,30 zł. Jednak według e-petrol.pl, w styczniu jego cena może gwałtownie skoczyć o 60 gr w związku z możliwością podniesienia stawek akcyzy.

Dla kogo diesel?

Co trzeci sprzedawany w Polsce samochód wyposażony jest w silnik wysokoprężny. To dużo w porównaniu z początkiem lat 90., kiedy diesli sprzedawano zaledwie 10 proc., ale mało na tle rynku europejskiego, na którym udział diesli w całości sprzedaży wynosi 49 proc.

Zdaniem Przemysława Byszewskiego, rzecznika prasowego GM Poland, diesle kupują przede wszystkim firmy, bo są tańsze w eksploatacji.

- Powoduje to pozorna, ale wciąż zakorzeniona w świadomości niższa cena paliwa, mniejsze spalanie, no i dłuższa żywotność, a co za tym idzie dłuższe okresy pomiędzy przeglądami - wylicza zalety diesli Przemysław Byszewski.

Różnica w cenie nowego samochodu osobowego z silnikiem benzynowym a wysokoprężnym to najczęściej od 6 do 10 tys. zł.

Sporządzając kalkulację przed zakupem auta, nie należy jednak kierować się wyłącznie kosztami paliwa i ceną katalogową. Droższe auto (diesel) oznacza też np. droższe ubezpieczenie. W przypadku diesla droższy też będzie koszt kredytu. Ale z drugiej strony, gdy za kilka lat będziemy sprzedawać auto z silnikiem diesla, dostaniemy za nie więcej niż za benzynowe.

Reklama

Adam Woźniak

OPINIA:

Wojciech Sienicki
prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych

Wzrost ceny oleju napędowego o 6 proc. oznaczałby dla nas konieczność podniesienia cen usług o 2 proc., aby zrekompensować większe koszty. Będzie to jednak trudne, z uwagi na podpisane wcześniej kontrakty. Sytuacja stanie się groźna, bo średnia rentowność firm transportowych wynosi zaledwie ok. 1,5 proc. Część z nich zacznie więc przynosić straty. Nauczeni doświadczeniami, staramy się, by kontrakty przewozowe w transporcie drogowym zawierały obowiązkowo klauzule paliwową, czyli możliwość podwyższenia naszych stawek, w przypadku wzrostu ceny paliwa.
Gazeta Prawna

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 4 złote | ceny benzyny | gaz płynny | LPG | analitycy | napędowy | olej napędowy | paliwa | olej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje