Co możesz kupić za 5 tys. zł!

Polakowi ciężko dogodzić. To, że jesteśmy marudni i wybredni, wie chyba każdy. Pocieszającym jest fakt, że takie podejście to, w gruncie rzeczy, całkiem dobry objaw. Gdy zaczynamy wybrzydzać, świadczyć to może tylko o tym, że: A - jest w czym wybierać, B - stać nas na to...

Jeżeli chodzi o punkt "A", to lepiej już chyba być nie może. Zwłaszcza w ostatnim czasie, rynek pojazdów używanych rozrósł się do tego stopnia, że znalezienie interesującego egzemplarza nie powinno sprawiać żadnych trudności. Niby tak, ale tylko pod warunkiem, że dysponujemy odpowiednią ilością gotówki. I tutaj właśnie zaczynają się schody...

Reklama

Jeździć chcą wszyscy, ale nie wszystkich na to jeżdżenie stać. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy dysponując minimalną kwotą - 5 tys. zł. uda nam się znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie?

Niegdyś, w podobnych zestawieniach niepodzielnie panowały Łady, Skody i rodzime produkty "made by PRL". Dzisiaj, jeśli dysponujemy przewidzianą sumą, wybór jest zdecydowanie większy.

Niestety, biednemu zawsze wiatr w oczy. Poszukiwania auta nie będą łatwe. Szerokim łukiem należy bowiem omijać komisy. Z reguły nie przyjmują one pod swoje skrzydła samochodów w tej kategorii cenowej.

Trzeba więc będzie, zainwestować w jakąś dobrą gazetę z ogłoszeniami, podzwonić i pojeździć, co zważywszy na to, że dopiero szukamy dla siebie odpowiedniego środka transportu, może stanowić nie lada problem.

Najlepiej będzie, jeśli przed wykonaniem pierwszego telefonu zdecydujemy, jaki model nas interesuje. Nie ma co liczyć na okazję i kupowanie auta "z doskoku". W tym celu, prezentujemy wam kilka pozycji, które naszym zdaniem warto rozpatrzyć. Prezentowane samochody są dostępne na polskim rynku, a pułap owych 5 tys. złotych, to ostateczna granica. Pomijamy więc, auta niezarejestrowane, które przywieziono do nas z różnych stron Europy.

Dowiedz się więcej na temat: Auta

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje