Reklama

Szef Renault: Robert był po prostu doskonały

Kierownictwo teamu Renault może być zadowolone z występu swoich kierowców w wyścigu o Grand Prix Chin. Robert Kubica minął linię mety jako 5., a Witalij Pietrow ukończył zawody na 7. miejscu.

Po raz pierwszy w tym sezonie obaj kierowcy Renault zajęli w jednym wyścigu punktowane miejsca.

"Robert był po prostu doskonały. Kolejny raz. Sporo stracił przez drugą neutralizację i był tym faktem mocno sfrustrowany, ale osiągnął najlepszy wynik z możliwych. Znów wykonał doskonałą pracę" - chwalił Kubicę szef teamu Renault F1 Racing Eric Boullier na oficjalnej stronie internetowej zespołu.

"Witalij również spisał się bardzo dobrze. Na początku wyścigu warunki były trudne. Część toru była mokra, a inna sucha. Zmieniające się warunki nigdy nie są łatwe dla debiutanta. Później z okrążenia na okrążenie spisywał się coraz lepiej. Na ostatnim okrążeniu był najszybszy z całej stawki. Witalij w Szanghaju pokazał, że ma prawdziwy talent" - ocenił Boullier.

Reklama

Według szefa teamu Renault, w Chinach udało się wykorzystać sprzyjające okoliczności. "Myślę, że sprowadza się do faktu, że każdy członek naszego zespołu koncentruje się na wyścigu i tylko na wyścigu. Oczywiście doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że trochę nam brakuje do najlepszych. W Formule 1 granica między 'bohaterem' a 'zerem' jest niewyobrażalnie cienka" - podkreślił.

W każdym z dotychczasowych wyścigów Renault wprowadzał modyfikacje do samochodu. "Cały zespół pracuje ciężko, ale postęp jest widoczny. Moim zdaniem jesteśmy coraz bliżej tego, aby włączyć się do walki o pole position. Ciężka praca przynosi efekty. Postaramy się utrzymać tempo rozwoju. Będzie więcej nowych elementów, które pozwolą nam zbliżyć się do czołówki. Wiemy, że inne zespoły również pracują nad udoskonaleniami, więc musimy być ostrożni w naszych oczekiwaniach. Nie możemy się już doczekać europejskiej części sezonu" - zakończył Boullier.

Kolejny wyścig Formuły 1 odbędzie się 9 maja w Barcelonie. Na torze Circuit de Catalunya kierowcy będą rywalizować o Grand Prix Hiszpanii.

Czytaj również:

Kubica: Samochód bezpieczeństwa nie był potrzebny

Kubica piąty, dublet McLarena

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy