Reklama

Raikkonen: Nie jestem leniem

Kimi Raikkonen skrytykował wypowiedzi byłego kierowcy McLarena Davida Coultharda, który na łamach brytyjskiej prasy określił Fina jako najbardziej leniwego kierowcę F1. "Nie jestem leniem, a krytyka ze strony kogoś, kto nigdy nic wygrał jest po prostu śmieszna".

Coulthard powiedział wcześniej, że Raikkonen z powodu swojego lenistwa w niczym nie pomógł zespołowi w budowie nowego bolidu i że zespół Ferrari lepiej by wyszedł zatrudniając w jego miejsce Fernando Alonso.

Reklama

Fin zripostował w kanale fińskiej telewizji MTV 3, że: "przecież to nie kierowca buduje bolid tylko go używa. Nie znam żadnego kierowcy konstruktora. Nie przejmuję się wypowiedziami Davida. W świecie F1 takie kąśliwe, wypływające z zazdrości komentarze są przecież codziennością. Gdybym był leniem, nie zdobyłbym tytułu mistrza świata w 2007 roku i David dobrze o tym wie, ponieważ sam by tego chciał".

Kwalifikacje w Bahrainie Raikkonen określił jako "średnie" lecz też "udane".

"Dzisiaj moje 10. miejsce było najlepszym jakie mogłem uzyskać z powodu opon, które przedwcześnie się zniszczyły. Dlatego jestem zadowolony zwłaszcza, że jestem bardzo zaskoczony bolidem, który jest szybszy niż się spodziewałem. To wynik intensywnej nocnej pracy zespołu. Chyba odkryliśmy coś ważnego i w niedzielę powinny być już punkty" - powiedział Raikkonen, który po trzech wyścigach nie ma jeszcze ani jednego punktu.

Fin podkreślił, że" muszę stwierdzić, że z powodu wysokiej temperatury, która dzisiaj wynosiła 37 stopni, będzie to bardzo ciężki wyścig i może się w nim wiele zdarzyć. Na szczęście powietrze jest suche i nie ma takiej wilgotności jak w Malezji".

Fiński dziennik Hufvudstadbaldet skomentował sobotnie kwalifikacje, wygrane przez Toyotę, jako ponowne zaskoczenie. "Po GP Brawn i Red Bullu już trzeci zespół dominuje kwalifikacje i jest to tak zaskakujące jak zaskakująco są słabe występy naszych kierowców Kimi Raikkonena i Heikki Kovalainena".

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje