Nie wiedzą, że Kubica to Polak?

Niemcy podobno szybko się uczą. Tempo rozwoju temu BMW-Sauber zdaje się potwierdzać tę opinię.

W ciągu zaledwie trzech lat, w zasadzie od podstaw, udało im się stworzyć zespół, który nie tylko zdobył kilka punktów w klasyfikacji, ale znalazł się w czołówce. Nadchodzący sezon ma być ukoronowaniem trzyletniego dążenia do perfekcji, trzymając kciuki za Roberta mamy nadzieję, że nie są to tylko puste słowa.

Niestety, nie wszystko przychodzi Niemcom z łatwością. Członkowie teamu BMW-Sauber wciąż nie wiedzą np. z jakiego kraju pochodzi Kubica. Tylko dzięki interwencji reportera INTERIA.PL zespołowi udało się uniknąć wpadki w czasie prezentacji nowego bolidu F1.09. Po odsłonięciu auta Robert, przy blasku fleszy, wyjechał na tor na okrążenie inauguracyjne.

Jakież było nasze zdziwienie, gdy przygotowując tablicę sygnalizacyjną członek zespołu BMW obok nazwiska Kubicy umieścił flagę... Monako. Po zwróceniu przez nas uwagi miły pan uśmiechnął się i ustawił ją we właściwej pozycji.

Oczywiście odrzucamy wszelkie teorie spiskowe i jesteśmy całkowicie pewni, że incydent ten był wynikiem zwykłej pomyłki. Biorąc jednak pod uwagę, że wpadki takie zdarzają się nawet przy tak ważnym wydarzeniu, jak prezentacja bolidu, szczerze współczujemy Robertowi.

Wypada jednak zauważyć, że jak przystało na krakusa, Robert nie daje dmuchać sobie w kaszę. Na spotkaniu z dziennikarzami po prezentacji nowego bolidu stwierdził, że w tym roku osiągnięcie mistrzostwa świata to cel "wspólny z zespołem".

Reklama

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy