Reklama

Kubica: Teraz nie będzie łatwo

Robert Kubica udzielił wywiadu oficjalnemu serwisowi internetowemu BMW-Sauber F1 - Team. Pierwszy polski kierowca w Formule 1 opowiedział między innymi o tym, co robił po zakończeniu wyścigu na Monzy.

Czy możesz powiedzieć co czułeś, kiedy stanąłeś na podium w GP Włoch?

Reklama

Pierwszym uczuciem było szczęście i wielka satysfakcja, że wywalczyłem mojemu zespołowi dobry wynik. Fakt, że miało to miejsce na Monzie, też nie był dla mnie bez znaczenia.

Czy łatwo poddajesz się emocjom?

Nie. W mojej pracy emocje nie pomagają, dlatego jestem szczęśliwy, że się im nie poddaję.

Co robiłeś przez ten tydzień, po zakończeniu GP Włoch?

Pojechałem do Toskanii do kliniki "Formula Medicine". Jest to wspaniałe miejsce, gdzie możesz zarówno odpoczywać i trenować w tym samym czasie. Sezon się jeszcze nie zakończył i chcę utrzymać bardzo dobrą kondycję.

A co słychać w Krakowie?

Ludzie w moim mieście są oczywiście bardzo podekscytowani moimi startami i trochę trudno mi się w tym odnaleźć. Z jednej strony jest to dobre, ale z drugiej trochę skomplikowane. Myślę, że utrata prywatności jest ceną, którą płacisz, kiedy stajesz się osobą publiczną.

Myślisz już o kolejnych miejscach na podium w tym sezonie?

Fajnie byłoby powtórzyć ten wynik, ale wiem, że nie będzie to łatwe. Do każdego startu w nowym wyścigu podchodzę jednak bez rozpamiętywania tego, co zdarzyło się w poprzednim.

Jak bardzo zmieniło się Twoje życia, od czasu kiedy zacząłeś jeździć w Formule 1?

W sposobie życie niewiele się we mnie zmieniło. Ścigam się od małego, więc już trochę przywykłem do tego stylu życia. Formuła 1 zabiera bardzo dużo czasu, którego nie wystarcza już na prywatne życie.

(na podst. www.bmw-sauber-f1.com)

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama