Huelkenberg odchodzi z Williamsa

23-letni Niemiec Nico Huelkenberg, który w tym sezonie udanie debiutował w mistrzostwach świata Formuły 1, nie będzie startował w barwach teamu Williams-Cosworth w przyszłym roku. W zespole tym pozostanie natomiast Brazylijczyk Rubens Barrichello.

Huelkenberg swój pierwszy sezon startów w elicie kierowców zakończył na 14. miejscu w klasyfikacji MŚ z dorobkiem 22 punktów. Najlepszym jego wynikiem było szóste miejsce podczas sierpniowej Grand Prix Węgier, a w listopadzie sprawił ogromną niespodziankę zdobywając pierwsze w karierze pole position do GP Brazylii. Tamten wyścig ukończył jednak jako ósmy w stawce.

Reklama

W poniedziałek właściciel zespołu Frank Williams ogłosił jednak, że nie przedłuży umowy z niemieckim kierowcą, choć jednocześnie wychwalał jego talent i zaangażowanie. "Przez wiele lat staraliśmy się odkryć jakoś nowy talent w tym sporcie i myślę, że Nico jest dobrym przykładem. Wierzę, że w przyszłości nasze drogi się jeszcze zejdą" - stwierdził.

Nieoficjalnie, już podczas ostatniego weekendu o Grand Prix Abu Zabi, mówiło się o tym, że Huelkenberg nie mógł dojść z Williamsem do porozumienia w kwestiach finansowych. Dlatego najbardziej prawdopodobnym powodem zakończenia tej współpracy były wygórowane żądania w sprawie wynagrodzenia.

W przyszłym sezonie w barwach Williams-Cosworth nadal ma się ścigać 38-letni Rubens Barrichello, który ma za sobą rekordową liczbę 307 startów w cyklu Grand Prix. W tym roku zgromadził 47 punktów i był dziesiąty w MŚ.

Nazwisko drugiego kierowcy tego teamu ma zostać ogłoszone przed końcem roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje