Reklama

Button nie wykorzystał szansy na wicemistrzostwo

Jenson Button z McLarena, nie wykorzystał szansy na wywalczenie w Abu Zabi tytułu wicemistrza świata.

Brytyjczyk ukończył zawody na trzecim miejscu i musi za dwa tygodnie ponownie bronić drugiego miejsca w generalce przed Fernandem Alonso z Ferrari (drugi w Abu Zabi ) i Markiem Webberem z Red Bull Racing (czwarty w ostatnią niedzielę).

Reklama

Mistrz świata z 2009 roku, już na starcie przegrał swoją drugą pozycje na rzecz Alonso. Hiszpan systematycznie odjeżdżał od swojego konkurenta, a Brytyjczyk znalazł się w dużych opałach, bowiem musiał bronić się przed atakami Australijczyka Webbera. Button na jednym z zakrętów dał się objechać kierowcy z Milton Keynes, ale Webber wychodząc z zakrętu pojechał za szeroko i Anglik odzyskał swoją pozycję. Później mechanicy i stratedzy Red Bull Racing popełnili błędy w garażu, co pomogło spokojnie finiszować Buttonowi na trzeciej pozycji.

Po wyścigu kierowca McLarena wyznał, że walczył nie tylko z Webberem, ale także z nie do końca sprawnym bolidem. Jak się okazało awarii uległ system odzyskiwania energii kinetycznej, a bez sprawnego KERS - jazda była bardzo utrudniona.

"To był dla mnie trudny wyścig, ponieważ miałem awarię systemu KERS, co w sumie jest dla nas rzadkością. Po około 15 okrążeniach przestał działać - i to nie tylko wpłynęło na moc w zakrętach, ale i na hamowanie silnikiem. Na szczęście mój inżynier powiedział mi przez radio, że znaleźli sposób jak sprawić, by zaczął ponownie pracować - ale to oznaczało naciskanie wielu guziczków na kierownicy na każdym okrążeniu, ponieważ tylko w ten sposób to działało. Więc dojechałem do zakrętu nie wiedząc, czy mogę hamować silnikiem, ponieważ nie dostałem ostrzeżenia. Wybór odpowiedniego miejsca na hamowanie był trudny. Mimo to, tak jak mówiłem, to niezwykła rzadkość dla nas mieć problem z naszym systemem KERS. Mercedes-Benz wykonał w tym roku świetną pracę i mogę powiedzieć, że to najlepsze i najbardziej niezawodne urządzenie w alei serwisowej: fantastyczny system. Tak jak wspomniałem, rzadka usterka - mimo, że ten problem utrudnił mi jazdę, sprawił, że dojechanie na podium jest dla mnie jeszcze bardziej satysfakcjonujące" - stwierdził Jenson Button.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje