Reklama

Fela czyli wyróżniać się na ulicy

Skoda w naszym rodzimym tuningu znajduje się gdzieś na marginesie i ogromna to rzadkość spotkać samochód tej marki dotknięty modyfikacjami.

Być może jest to trudniejszy temat do ogarnięcia, ale przecież jak każdy samochód również i skoda (w każdej postaci) potrafi się przeobrażać.

Nasi południowi sąsiedzi wiedzą doskonale, jak to należy robić i jakie atrakcyjne twory z tej zabawy wychodzą. Przecież dla nich to pojazd wręcz narodowy, więc ta skłonność do modyfikacji skody nie powinna nas dziwić.

Dla większości felicia to wyłącznie środek lokomocji. Jednak są i tacy, którzy w samochodach tej marki widzą bazę do modyfikacji i próbują coś z nimi zrobić. Niewątpliwie to trudne zadanie, ale wykonalne, o czym świadczy choćby przykład prezentowanego egzemplarza. skoda felicia - już sama nazwa odepchnie 90 procent pasjonatów tuningu, ale reszta, nieliczna, podejmie rękawicę i weźmie na warsztat ten pojazd.

Reklama

Ta sama, lecz inna

Przygoda tego egzemplarza zaczęła się stosunkowo dawno - bo w 2003 roku. Od tamtej pory stopniowo i etapami "Fela" dzielnie przyjmuje na siebie modyfikacje wszelkiej maści. Pod jej maską znajduje się silnik o pojemności 1,3 litra. Rakieta to z pewnością nie jest i nie będzie ale kilka korekt wprowadzono. Wymianie uległ filtr powietrza na stożek Jamex. Zainstalowano strumienicę dolotową Michaela, wrzucono świece Brisk, a w układzie wydechowym pojawiły się tłumiki również od Michaela.

Równocześnie postarano się nieco uatrakcyjnić nadwozie, by stało się bardziej przyjazne w wizualnym odbiorze. Pod przednim zderzakiem umieszczono dyfuzory, w tylnym dokładkę, która kiedyś dedykowana była do golfa II. Do tego listwy progowe, nakładki nadkoli, lusterka M3 Look, grill bez znaczka i spoilery na klapie bagażnika. Nie ma tu elementów, które radykalnie wpłynęłyby na zmianę wizerunku. Felicia ustrzegła się przed ekstremalnymi rozwiązaniami, nowymi wzorami zderzaków itp. Wciąż jest tą samą "Felą" jednak to co zrobiono dodało jej smaku i podkreśliło jej charakter. Na dokładkę przyciemniono szyby i wymieniono kierunkowskazy na białe odpowiedniki.

Wespół zespół

Rok 2004 przyniósł nowe zmiany. Pojawiły się nowe pomysły, nowe rozwiązania, więc należało je wprowadzić w życie, tym samym dokładając kilka pozycji do listy modyfikacji. Kupiono sprężyny Kasis -40 mm, które obniżyły "Felę". Prześwity w nadkolach i pod podwoziem, może i sprawdzają się na naszych dziurawych drogach, ale słabo wypadają w parze ze spoilerami na nadwoziu. Psują wręcz cały wysiłek, który włożono w poprawę wizerunku.

Do kompletu dorzucono amortyzatory Sachsa. Pod maską pojawiła się rozpórka górnych punktów mocowania amorów. Klocki hamulcowe wymieniono na Ferrodo, a zaciski i bębny, dla lepszego efektu wizualnego, pomalowano pod kolor nadwozia. W nadkolach umieszczono nowe felgi OZ King w rozmiarze 7x15" z oponami 195/50 (Pirelli P5000 Drago). Naciski żony i córki sprawiły, że tłumik końcowy został wymieniony na KM Malon. Wydawać by się mogło, że ta cała zabawa to domena facetów i to oni podejmują strategiczne decyzje. Ale jak widać Panie też mają swoje zdanie, z którym trzeba się liczyć, by nie popaść w niełaskę. Tutaj mamy do czynienia z "grą zespołową", dla jasności.

Skóra i ...

Kolejny rok przyniósł prawdziwą lawinę zmian, które w głównej mierze dotknęły wnętrza. Seryjny wystrój raził w oczy. Trzeba było więc na własną rękę wprowadzić nieco elegancji. Siedzenia, boczki drzwi, kierownica, gałka zmiany biegów, dźwignia hamulca ręcznego, przykryte zostały skórą, co ogromnie odbiło się na klimacie wnętrza. Obszyto również deskę rozdzielczą, słupki, progi i wszystkie elementy plastikowe.

Zmieniono tarcze zegarów dodatkowo montując wokół nich ramki. Ramki nawiewów wykonano własnoręcznie. Pojawiły się też aluminiowe nakładki na pedały. Jest też trochę elektryki. Mechanizmy podnoszenia szyb z przodu i z tyłu pochodzą z fiata CC. Wnętrze podświetlane jest neonami na kolor niebieski, podobnie jak bagażnik, w którym powstała zabudowa audio. Znajdziemy tam pokaźnych rozmiarów subwoofer Pioneer TS-W 306C oraz wzmacniacz Pioneer GM 5100T. Dodatkowo w środku zainstalowano z przodu i z tyłu głośniki Pioneer TS-A 6911. Na konsoli środkowej umieszczono radioodtwarzacz DEH 6700.

Prawie wszystkie prace przy samochodzie wykonane zostały własnoręcznie, jedynie obszycie siedzeń i boczków powierzone zostało tapicerowi. Fela w takiej postaci jest dostrzegalna i doceniana na zlotach, na których się pokazuje. Dwa lata z rzędu zajmowała pierwsze miejsce na Skoda Obsession (2005, 2006), odpowiednio na Najlepszy Tuning Zlotu oraz Najciekawsza Skoda Zlotu. To z pewnością ogromna satysfakcja dla właściciela, że jego wysiłki zostały docenione. Samochód należy do dwóch klubów: Skodovka Club i Crazy Team. Są też plany na przyszłość, bo jak to zwykle... jest co robić.

Tekst i foto: Robert Miłek

auto tuning świat
Dowiedz się więcej na temat: felicia | skoda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje